środa, 7 kwietnia 2021

Mrągowo - dzień drugi wokół jeziora Czos

 
    Pokój hotelowy
od rana skąpany był w słońcu. Delikatny strumień światła wpadał przez przeszklone drzwi wychodzące na obszerny taras budynku i z wolna penetrował wnętrze wędrując po nim przez cały dzień, od wschodu do zachodu.
    W południe promienie słoneczne rozlewały swój jasny blask na ciemnoniebieską taflę jeziora i ostrym światłem wpadały do pokoju nagrzewając przy tym posadzkę tarasu, po której jeszcze w drugiej połowie września można było stąpać boso - przyjemne uczucie a zarazem świadomość kończącego się za trzy dni kalendarzowego lata.











   
Rankiem, kilka minut po godzinie szóstej zrobiłam pierwsze zdjęcia. Przed ósmą zeszliśmy do jadalni na śniadanie - w dobie pandemii w formie stołu szwedzkiego, co ucieszyło nas bardzo. Lubimy buszować wśród półmisków ze smakołykami, wybierać co chcemy i ile chcemy. W jadalni, przy długim stole, siedziało towarzystwo niemieckojęzyczne, które zachowywało się tak jakby żadnej pandemii nie było. Pozostałe stoliki były wolne. Obsługa dbała o gości jak tylko mogła najlepiej.

   
Po niespiesznym śniadaniu ruszyliśmy Promenadą w kierunku przeciwnym do Źródełka Miłości
patrz tutaj. Najpierw zrobiliśmy kilka zdjęć z pomostu znajdującego się naprzeciwko naszego hotelu. Bardzo podobało nam się położenie obiektów po tej stronie jeziora.










   
Promenadę przecinała brama przy słynnym, nowym mrągowskim amfiteatrze, w którym co roku odbywają się festiwale i koncerty. Prowadzi do niego tak zwany Festiwalowy Deptak, czyli ulica Jaszczurcza Góra.




     Widownia na wolnym powietrzu, rozłożona półkoliście na zboczu pagórka z widokiem na wodę, przypominała mi starożytne teatry greckie. Mrągowski teatr przewidziany jest dla 5280 osób. Pod sceną w kształcie koła znajdują się cztery umeblowane garderoby, każda z łazienką oraz część restauracyjna. Naprzeciwko amfiteatru wybudowane zostało molo, na którym ustawiono stoły i ławki.























    Trzej sympatyczni motocykliści poprosili mnie o zrobienie zdjęcia. Nie spodziewali się, że zrobię im całą sesję zdjęciową, za którą serdecznie mi dziękowali.



   
Z amfiteatru do Plaży Miejskiej i Ekomariny Mrągowo to zaledwie kilka minut spacerkiem.
    Przez miasto przepływa rzeka Dajna, tworząca szlak wodny Wierzbowo-Mrągowo-Święta Lipka. Dajna łączy jeziora: Wierzbowskie, Czos i Czarne.
    Ekomarina to przede wszystkim oferta turystyczna dla żeglarzy i kajakarzy. Przystań żeglarska wyposażona jest w bogatą infrastrukturę wodną. Jest tu utwardzone nabrzeże, pływający pomost z trapami i odnogami cumowniczymi oraz slip z wyciągarką. Zimą odbywają się tu imprezy dla żeglarzy lodowych oraz miłośników zimnych kąpieli - Morsów.
Mieliśmy okazję przyjrzeć się regatom żeglarskim.







 













   
Na terenie tym zbudowano także boiska do siatkówki i koszykówki oraz plac zabaw dla dzieci z bujakami na sprężynach, huśtawkami, przyrządami do zabaw z wodą, zestawy wspinaczkowe, zjazd linowy oraz park linowy ze skałkami, zjeżdżalnie.
    Jezioro Czos jest zbiornikiem przepływowym, pochodzenia polodowcowego o wydłużonym kształcie, ukierunkowanym z południa na północ. Przedziela go na dwie części wąski półwysep: część zachodnia
dłuższa, wschodnia krótsza. Brzegi w przeważającej mierze są wysokie i strome. Łagodne zbocza występują tylko na brzegach południowym i północnym. Brzeg północny i zachodni bezpośrednio styka się z zabudową miasta. Do centrum Mrągowa pojechaliśmy samochodem po obiedzie.
    Kąpielisko położone jest na linii brzegowej jeziora pomiędzy pomostami. Na terenie znajduje się ogólnodostępny budynek z kabinami toalet oraz prysznicami. Uprawiane są tu sporty wodne (kajaki, rowery wodne, łodzie żaglowe) i wędkarstwo.



























    W poprzednim poście wspominałam, iż moim marzeniem było spędzić, chociaż kilka chwil w hotelu z widokiem na wodę… a zatem w porze lunchu wróciliśmy do naszego hotelu i zanim go opuściliśmy podziwialiśmy jego położenie i okolicę. Pogoda dopisywała!
     Z tarasu wypatrywaliśmy zabytków. Na wzgórzu Jaenike (teren Parku imienia gen Władysława Sikorskiego) wypatrzyliśmy między innymi Wieżę Mrągowo, dawną Wieżę Bismarcka. Wieże Bismarcka budowano w Niemczech na cześć kanclerza Niemiec Otto von Bismarcka (1815-1898), uważanego za bohatera narodowego. Decyzję o jej budowie podjęła w 1902 roku rada miasta Sensburga (Mrągowa). Uroczyste otwarcie 23 metrowej wysokości, pierwszej na Mazurach Wieży Bismarcka nastąpiło 18 sierpnia 1906 roku. W okresie międzywojennym była punktem widokowym wyposażonym w lunety.
    Obecnie, na terenie Polski, istnieje 17 wież Bismarcka. Najlepiej zachowana Wieża Mrągowo rozpoczęła swoją działalność pod koniec 2019 roku.  







   
Samochód zostawiliśmy na jednej z głównych ulic Mrągowa - ulicy Królewieckiej, która dawniej prowadziła do Królewca - w pobliżu kościoła świętego Wojciecha, zbudowanego w stylu neogotyckim w 1860 roku, na ziemi niegdyś należącej do bogatej mrągowskiej wdowy, Justyny Timnik, która w testamencie przekazała swoje dobra gminie katolickiej. Do niej należał także budynek przy ulicy Królewieckiej, w którym mieściła się dawna plebania, dziś jest tu kancelaria parafialna i biblioteka.












   
Centrum Mrągowa to przede wszystkim zabytkowe kamieniczki, położone przy brukowanych ulicach, które odzwierciedlają klimat dawnego mazurskiego miasteczka.











     Centralnym punktem mrągowskiego rynku jest Ratusz. Zbudowano go w 1824 roku, wyremontowano w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Mieści się w nim Oddział Muzeum Warmii i Mazur, swoją siedzibę mają tu też organizacje społeczne.





     W pobliżu Ratusza znajduje się Jezioro Magistrackie, magistrackie, bo łowienie ryb w małych jeziorach przysługiwało niegdyś wyłącznie członkom magistratu miejskiego. W roku 1808 rada miejska zniosła to prawo wprowadzając możliwość kupowania czasowego pozwolenia. Dziś o dawnym przywileju magistratu miejskiego przypomina tylko nazwa jeziorka. Na zadrzewionej wysepce wybudowano dwa domki dla łabędzi a po środku jeziorka fontannę (tego dnia była nieczynna).
Wokół zbiornika urządzono teren rekreacyjny.









 
    Od Ratusza do mrągowskiego mola z widokiem na jezioro Czos biegnie deptak, rozpoczynający się skwerem z pomnikiem Jana Pawła II. Pomnik papieża Polaka stoi pomiędzy dwoma pomnikami przyrody: dębami piramidalnymi. Zaprojektował go Olsztynianin Wiesław Kaczmarek. Po lewej stronie możemy podziwiać wieżyczkę, w której mieszkał rabin.






   
Po jednej jak i drugiej stronie deptaka znajduje się kilka godnych uwagi obiektów.
    W zieleni drzew skrywa się zabytkowa bryła kościoła ewangelicko-augsburskiego - typowy przykład budownictwa sakralnego dawnych Prus Wschodnich.

    W 1920 roku dla upamiętnienia wygranego przez Niemców plebiscytu w Prusach Wschodnich posadzono tam tak zwany Dąb plebiscytowy.










   
Idąc w kierunku mola po prawej stronie deptaka mijamy Chatę Mazurską a obok niej
przy ulicy Roosevelta ceglany budynek, orientowany na planie prostokąta z dodatkowym niewielkim, kwadratowym przedsionkiem od zachodu i trapezową apsydą od wschodu. Budynek ten należy do parafii prawosławnej pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego. Jej początki związane są z przybyciem na te tereny, w ramach Akcji Wisła, ludności wyznania prawosławnego. Wierni z Boginki Pańskiej, Choroszczynki, Dąbrowicy Dużej, Dobratycz, Leniuszek, Zahorowa oraz z innych miejscowości okolic Hrubieszowa, zostali osiedleni w powiecie mrągowskim w lipcu 1947 roku. Ponad pięćdziesiąt rodzin znalazło nowe miejsce zamieszkania w poniemieckich majątkach: Gajne, Jędrychowo, Nawiady, Popowo i Zdrojewo, w których w wielu przypadkach mieszkało już kilka rodzin wyznania rzymsko-katolickiego, bądź ewangelicko- augsburskiego.
    Mrągowska cerkiew to dawny budynek synagogi, zabranej przez nazistów gminie żydowskiej po Nocy Kryształowej w 1938 roku. W tym samym czasie doszczętnie został zniszczony kirkut.
    W 1839 roku, w Sensburgu (Mrągowie) było 78 Żydów, w ciągu dziesięciu lat ich liczba zmalała do 47, a w 1888 roku wzrosła do 148. W roku 1900 w Mrągowie mieszkały 103 osoby wyznania mojżeszowego. W latach 1895-1896 wzniesiono w Mrągowie bożnicę żydowską. W 1859 Justyna Timnik, wdowa po zmarłym burmistrzu, podarowała Żydom teren pod cmentarz.
    Po wojnie nowe władze przekazały budynek ewangelikom, ponieważ kościół ewangelicki w centrum miasta został zniszczony i jeszcze nieodbudowany. Po jego odbudowaniu kościół przy ulicy Roosevelta udostępniono prawosławnym.











   
Przy końcu deptaka uwagę zwraca Gościniec Molo wzniesiony w staro mazurskim stylu. Usytuowany jest bezpośrednio przy mrągowskiej Promenadzie biegnącej dookoła jeziora Czos.
 








 
    Z mola widać wyraźnie panoramę przeciwległego brzegu z kompleksem hoteli i amfiteatrem.














    To był jeden z piękniejszych dni lata 2020.

    Mrągowo, 19 września 2020 roku