wtorek, 20 września 2022

Mazury Garbate - Gołdap

 
    Mazury Garbate
to nie tylko przyroda, ale także zabytki architektury, dwory, folwarki, kościoły, młyny, mosty i mimo iż w czasie wojen wiele miejscowości Mazur Garbatych zostało całkowicie zniszczonych to możemy tu jeszcze znaleźć wiele ciekawostek architektonicznych. Dzisiaj pokażę kilka miejsc, o których wcześniej na blogu nie wspominałam. Zacznę od Gołdapi - miasta o statusie uzdrowiska, w którym kuracjusze korzystają między innymi z borowin oraz najczystszego powietrza w Polsce. W dzielnicy uzdrowiskowej znajdują się Mazurskie Tężnie Solankowe i Pijalnia Wód Mineralnych. Powstaje tu także zakład przyrodoleczniczy.





















    
Z utworów jury dolnej, z głębokości 646 metrów odwiertem Gołdap Zdrój 1 wykonanym w 2010 roku, czerpie się leczniczą wodę mineralną-0,6% chlorkowo-sodową.
    Z utworów kredy górnej woda mineralna czerpana jest z głębokości 426 metrów odwiertem Gołdap Zdrój 2 - zaleca się ją osobom dorosłym, aktywnym fizycznie jako uzupełnienie niedoboru elektrolitów w całodziennej diecie.
    Czyste, zjonizowane dzięki soli powietrze w Grocie Solnej odpręża i wspomaga leczenie wielu chorób. Przebywanie w jaskini nasyconej mikroelementami takimi jak jod, selen, magnez, potas, brom, miedź wpływa korzystnie na tarczycę, poprawia odporność organizmu, ma kojące działanie na układ nerwowy oraz kontroluje i reguluje pracę układu krwionośnego.

   
Mazurskie Tężnie Solankowe czwarte pod względem wielkości w Polsce mierzą 8 metrów wysokości i 220 metrów długości. Po ścianach wypełnionych gałęziami tarniny spływa solanka wydobywana z głębokości 646 metrów, która pod wpływek słońca i wiatru ulega odparowaniu i rozpyleniu. Dzięki temu w powietrzu unosi się specyficzny aerozol, który pozwala leczyć schorzenia górnych dróg oddechowych, nadciśnienie tętnicze, alergie i stany ogólnego wyczerpania organizmu. Na szczycie tężni solankowych znajduje się taras widokowy, z którego podziwiać można panoramę dzielnicy uzdrowiskowej.

   
W przestrzeni uzdrowiskowej urządzono place zabaw dla dzieci, siłownię, ścieżki spacerowe, edukacyjne i rowerowe, miejsca do odpoczynku, w pijalni wód i w jej pobliżu siedziska
z widokiem na jezioro wyłożone miękkimi poduchami, a nad jeziorem molo z przystanią, z której odpływa katamaran oraz wiele innych udogodnień takich jak ogromny parking.

















    Około 100 metrów (w linii prostej) za pijalnią wód, na kolejne upalne dni sierpnia,
wynajęliśmy domek. Wcześniej kilka dni spędziliśmy w Rajgrodzie patrz poprzedni post tutaj.
     Domek usytuowany był w lesie na wysokiej skarpie schodzącej do jeziora Gołdap. Z domkiem tym sąsiadowało kilka innych, każdy z mini ogródkiem z przodu i miejscami do parkowania i grillowania na tyłach.
















     Przedostatni dzień pobytu nad jeziorem przywitał nas mżawką. Pojechaliśmy zatem zwiedzać Gołdap. Najbardziej interesowała nas wieża ciśnień - budowla o wysokości 46,5 metra posiadająca 7 kondygnacji i kopulaste pokrycie zwieńczone latarnią i iglicą. Wieżę wzniesiono w całości z cegły ceramicznej w 1905 roku.
    W styczniu 2008 roku nowy właściciel wieży - Henryk Górny, rozpoczął jej gruntowy remont, nadając wieży nowe oblicze, Wokół kopuły oraz wyżej latarni, zbudowano dwa nowoczesne tarasy widokowe, harmonizujące z charakterystyczną architekturą budynku, z którego roztacza się panorama miasta oraz otaczających go lasów. Poniżej platformy znajduje się przytulna kawiarenka, a na parterze sklepik z pamiątkami. Uroczyste otwarcie wieży nastąpiło 17 sierpnia 2009 roku.













   
Wejście po ażurowych schodach na szczyt budowli u niektórych wywoływało lęk wysokości. My nie mieliśmy z tym problemu, rozpogodziło się i z prawdziwą przyjemnością podziwialiśmy krajobraz.





















   
Wewnątrz zgromadzono różnego rodzaju eksponaty, ściany zdobią kopie obrazów. Nie zdołałam ustalić kto je wykonał. Zatrzymałam się przy kopii Kobiety w zieleni, pracy powstałej na podstawie malarskiej kompozycji Tamary Łempickiej - namalowanej w latach 1927-1930, przechowywanej w kolekcji Centre Pompidou w Paryżu
kliknij też tutaj.
    Kobieta w zielonej sukience widniała na plakacie reklamującym wystawę:
TAMARA ŁEMPICKA KOBIETA W PODRÓŻY 18.03.2022-14.08.2022 Muzeum Narodowe w Lublinie.

















   
Nazwa Gołdapi ma pochodzenie staropruskie. Niegdyś, zanim powstało miasto, tę urokliwą krainę zamieszkiwało jedno z pruskich plemion zwane Jaćwingami, a przez Krzyżaków Sudowami. Jaćwingów całkowicie wyniszczyły wojna i klęska głodu 1279 roku.

   
Przełomowym okazał się rok 1525, kiedy ostatni mistrz Zakonu Najświętszej Marii Panny Albert Hohenzollern złożył uroczysty hołd polskiemu królowi Zygmuntowi Staremu oddając państwo krzyżackie w lenno polskie.
    Decyzja o zbudowaniu miasta zapadła w 1565 roku, a prawa miejskie nadano Gołdapi w roku 1570.

   
W 1618 roku rządy w Prusach Książęcych przejęła brandenburska linia Hohenzollernów
wyłamując się spod polskiej zależności. Przez Prusy w roku 1657 przeciągnęli niszczycielscy Tatarzy, a w 1709 szalejąca w całej Europie Środkowej dżuma pochłonęła tysiące ofiar. W latach 1757-1763 Prusy Książęce okupowane były przez wojska rosyjskie, które pustoszyły i rabowały. Również wojska napoleońskie dały o sobie znak Gołdapi i gołdapianom, kiedy przemaszerowały w 1807 roku, sześć lat później wtargnęli goniący Francuzów Kozacy.

   
Przełomem dla rozwoju gospodarczego Gołdapi była budowa kolei oraz wcześniejsze przeprowadzenie traktu z Ełku do Wystruci (obecnie Czerniachowsk) przez Gołdap. W drugiej połowie dziewiętnastego wieku w mieście pracował młyn, dwie gorzelnie, trzy tartaki, dwa browary w tym sławny Wilhelma Krecha.

   
Miasto, przez które przechodziła linia frontu mocno ucierpiało podczas pierwszej wojny światowej, podczas drugiej miało dla hitlerowskich Prus Wschodnich znaczenie strategiczne, będąc jedną z miejscowości najbardziej wysuniętą na wschód.
    22 października 1944 roku Rosjanie po raz pierwszy zdobyli Gołdap jako jedno z pierwszych miast w Prusach Wschodnich. Po ciężkich walkach, kiedy miasto przechodziło z rąk do rąk, ostatecznie zdobyte zostało przez Rosjan 22 stycznia 1945 roku. Ze starej Gołdapi nie ocalało zbyt wiele.
Zniszczenia wojenne pochłonęły ponad 80 % śródmieścia.

   
Po wojnie powiat gołdapski stracił jedną trzecią swojego obszaru między innymi Rominty Wielkie, Gawajty, Tolminkiejmy i jezioro Wisztynieckie.

   
Odbudowa gołdapskiej konkatedry pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła, która miała miejsce w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, ma tu także swoją ciekawą historię, bowiem dzięki determinacji ówczesnego proboszcza i gołdapian zrealizowało się to, co wielu wydawało się wtedy niemożliwym. Odwiedziliśmy tę świątynię jeszcze przed południem, kiedy padała mżawka i o dziwo, w dzień powszedni, przybywało doń sporo wiernych.





















   
Pospacerowaliśmy też po Rynku miejskim zrewitalizowanym 2011 roku.
W jego centralnej części znajduje się ogromny zegar słoneczny, a przy nim informacje o miastach partnerskich Gołdapi i odległościach do nich. Urządzono tu także podświetlaną fontannę z kładką. Sporą przestrzeń rynku zajmuje park, w którym wyróżnia się 450-letni dąb szypułkowy.



















      Wkrótce kolejny post o Mazurach Garbatych.

      Gołdap, sierpień 2020

 

2 komentarze:

  1. Pięknieją polskie miasta. Twoimi kolejnymi wpisami dotyczącymi Mazur i Warmii nabrałem ochoty aby znowu się tam wybrać, szczególnie w miejsca których poprzednio nie poznałem. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze wiele miejsc w tym regionie nie zostało przeze mnie odkrytych. W następnym poście będę się zachwycać wiaduktem i mostami w Kiepojciach i jeszcze wieloma innymi miejscami, w których wcześniej nie byłam. Pięknieje nasza Polska, pięknieje...
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń