Na początku
września po raz kolejny odwiedziłam Kazimierz
Dolny, miasto na Lubelszczyźnie, które niejednego przybysza zachwyca swoją
bogatą historią, licznymi zabytkami architektury, najrozmaitszymi wydarzeniami
kulturalnymi, a nade wszystko niezwykle urokliwym położeniem w dolinie
środkowej Wisły o wyjątkowych walorach krajobrazowych naturalnie
ukształtowanego terenu, ze wzgórzami, dolinami i wąwozami. Od 1979 roku
Kazimierz Dolny jest częścią Kazimierskiego Parku Krajobrazowego.
Dzisiaj, do wcześniejszych moich
postów blogowych tutaj, tutaj, tutaj, tutaj,
dołączę kolejne atrakcje turystyczne, z których jedna powstała stosunkowo
niedawno - Park Miliona Róż i Zabytków Kresowych otwarto 1 sierpnia 2021 roku. Znajduje się w sąsiedztwie Kamieniołomu,
który widziałam z poziomu rzeki podczas rejsu statkiem tutaj. Wyrobisko
ma około 35 m wysokości i około 500 m długości i należy do największych nad
Wisłą. Położony jest obok wzgórza Albrechtówka,
którego nazwa pochodzi od nazwiska Jana
Albrychta, właściciela puławskiej fabryki wyrobów
betonowych, który pod koniec XIX wieku kupił to wzgórze i wybudował
na nim dom (dziś ruina w gąszczu krzaków - pozostałość po kolejnym właścicielu rzeźbiarzu Stanisławie
Szukalskim, który w 1932 roku wyjechał na stałe za granicę),
używając kamienia wapiennego, wydobytego z sąsiadującego z nim kamieniołomu.
O
Albrechtówce wspomnę jeszcze podczas wizyty w Mięćmierzu dawniej osadzie
flisackiej, obecnie części Kazimierza Dolnego.
Park Miliona Róż i Zabytków Kresowych - Kresowe Klimaty , powstał z pasji do historii i potrzeby upowszechniania wiedzy o Kresach, ziemiach należących do dawnej Rzeczpospolitej, które nie znalazły się w obecnych granicach Polski, a współcześnie stanowią terytorium Litwy, Łotwy, Estonii, Białorusi, Ukrainy, Słowacji, a nawet Rosji. Na południu sięgały Morza Czarnego, na północy Morza Bałtyckiego i wychodziły poza Rygę, Połock, Wilno i Kowno, zaś na wschodzie wybiegały poza Smoleńsk i Kijów.
Z Kresami wiąże się legenda husarii, która przez 125 lat nie przegrała żadnej bitwy, siejąc strach i panikę w szeregach wroga.
Na Kresach mieszkali wyznawcy różnych religii: rzymscy katolicy, grekokatolicy, prawosławni, judaiści, katolicy obrządku ormiańskiego, karaimi, buddyści, muzułmanie, protestanci.
Na ziemiach tych rodziła się wielka polska kultura, która przyciągała inne narody, a jednocześnie pozwalała im zachować własną tożsamość: litewską, ruską, ormiańską, żydowską, karaimską czy tatarską.
Przynależność do narodu polskiego opierała się na wolności i tolerancji. Ziemie te wydały wybitnych poetów i pisarzy. Tutaj wyrósł Adam Mickiewicz i Juliusz Słowacki. Kresy inspirowały twórczość Henryka Sienkiewicza, Elizy Orzeszkowej, Czesława Miłosza.
Krajobrazy kresowe uwieczniali Jan Matejko, Juliusz i Wojciech Kossakowie, Józef Chełmoński.
Z Kresów pochodzą również wybitni pianiści i kompozytorzy: Ignacy Jan Paderewski, Stanisław Moniuszko, Karol Szymanowski, Wojciech Kilar, a także współtwórcy Konstytucji 3 Maja: Julian Ursyn Niemcewicz, Hugo Kołłątaj.
Z Kresów pochodzi również większość wybitnych wodzów wojskowych i wielkich bohaterów narodowych: Stanisław Żółkiewski, Stanisław Koniecpolski, Jan Sobieski, Mikołaj Sieniawski, Stanisław Rewera Potocki, Jan Karol Chodkiewicz, Tadeusz Kościuszko, Józef Piłsudski.
Kresy to również zabytkowe miasta - słynące z niezwykłej architektury - Wilno, Grodno, Żółkiew, Kamieniec Podolski, czy Lwów.
Trwałym polskim śladem w krajobrazach kresowych są zabytki architektury. Wiele zamków, pałaców czy budowli sakralnych to prawdziwe perły architektury polskiej i światowej - niektóre z nich można zobaczyć w Kresowych Klimatach. Posadowiono je w ogrodzie różanym, w którym mieszają się zapachy kwiatów ulatniających się z ponad 600 sadzonek różnych gatunków róż.
Katedra łacińska we Lwowie
Katedra unicka we Lwowie
Zamek w Podhorcach
Zamek w Żółkwi
Kolegiata w Żółkwi
Katedra Wileńska w Wilnie
Stary Zamek w Grodnie
Kamieniec Podolski - najpotężniejsza warownia kresowa Rzeczpospolitej
Chocim - kresowa twierdza nad Dniestrem
Kilka obrazów z parku
W niewielkiej odległości od Parku Miliona Róż i Zabytków Kresowych znajduje się stara osada flisacka - Mięćmierz - szlakiem pieszym, wałem w górę Wisły to odległość około 1600 m, autem około 2,4 km. Idąc pieszo wapiennym stokiem Albrechtówki dostrzec można urzekającą panoramę Mięćmierza, Małopolski Przełom Wisły i Równinę Radomską.
My pojechaliśmy tam samochodem, pokonując wzniesienie i dalej malowniczą leśną drogą aż do centrum Mięćmierza z zabytkową studnią. Przy studni zostawiliśmy auto.
Malowniczą uliczką ze starymi chatami poszliśmy najpierw nad Wisłę. Po drodze obejrzeliśmy fotografie w Galerii Klimaty.
Ogromny kamień przy starej drewnianej łodzi informował, że właśnie do tego miejsca dnia 9 września 1939 roku dopłynął galar, którym ewakuowano skarby wawelskie, które dzięki pomocy miejscowej ludności z Kazimierza Dolnego, Karmanowic i Wojciechowa przetransportowano furmankami do Tomaszowic, a następnie wywieziono z Polski przez Rumunię do Kanady. Na Wawel powróciły w latach 1958 i 1961.
Jak podają źródła Mięćmierz to jakby żywy skansen - wiele wiekowych chałup zostało tu przeniesionych z innych miejsc za sprawą nowych właścicieli posesji - artystów, inteligencji głównie z Warszawy i Lublina. Dziś domy, którym gdzie indziej groziłoby unicestwienie, służą za miejsca letniskowe.
Podobną funkcję, 500 metrów dalej, pełni
stojący na stromej skarpie wiatrak kozłowy - własność prywatna Ryszarda Dziadosza. Obiekt ten powstał z elementów
dwóch wiatraków pochodzących ze wsi Osiny i Bałtowa, datowanych na 1911 rok,
które Ryszard Dziadosz przeniósł i odbudował w Mięćmierzu w 1975 roku. Wiatrak
ma pięć kondygnacji - trzy górne mieszczą zabytkowe urządzenia młynarskie, a
dwie dolne służą celom mieszkalnym. Ryszard Dziadosz, urodzony w 1932 roku w
Hostynne-Kolonia, przez 40 lat związany z Instytutem Medycyny Wsi w Lublinie, jest
mężem Marii Woźniakiewicz- Dziadosz, historyczki literatury.
Do tej bardzo interesującej atrakcji
poszliśmy pieszo, zahaczając po drodze o
drewniany dom z dużym drewnianym tarasem, dającym widok na wzgórze jak i
okolicę poniżej zabudowania. Urokliwe miejsce!
Na rozdrożu, z fenomenalnym wręcz widokiem na zamek w Janowcu, zatrzymaliśmy się przy kapliczce przydrożnej z obrazem Madonny z Dzieciątkiem. O tym kiedy powstała i kim są jej twórcy informuje zamieszczona obok tablica.
Wiatrak kozłowy - koźlak nad Wisłą należy do najstarszego i najliczniej występującego na ziemiach polskich typu wiatraka. Jego nazwa pochodzi od kozła - drewnianej konstrukcji podpierającej budynek, który obracany był wraz ze skrzydłami w zależności od kierunku wiatru wokół pionowego drewnianego słupa, osadzonego właśnie w koźle. Z tylnej ściany wiatraka wystawał specjalny dyszel, za pomocą którego następowało nastawianie budynku skrzydłami do kierunku wiatru. Koźlak miał trzy kondygnacje - dolna wyłączona z użytkowania zajęta była przez kozioł, na dwóch wyższych produkowano mąkę. Dziś wiatrak zwrócony ku Wiśle pełni funkcję mieszkalną i nikt już nie zmienia jego położenia w zależności od wiatru…
Najbardziej urzekło mnie położenie wiatraka na wysokiej skarpie, z której roztacza się wspaniała panorama na przeciwległy brzeg Wisły, na Janowiec ze swoimi słynnymi zabytkami, zamkiem i kościołem, które zwiedzałam 4 marca 2025 roku w dniu moich 72. urodzin.
Niedaleko, na południowym zachodzie od Mięćmierza znajduje się Krowia Wyspa - rezerwat chroniący stanowiska lęgowe wielu gatunków ptaków. Gnieżdżą się tu między innymi: ostrygojad, sieweczka obrożna, sieweczka rzeczna, czajka, mewa białogłowa, mewa czarnogłowa, mewa pospolita, rybitwa zwyczajna, rybitwa białoczelna. Jak łatwo się domyślić dawniej wypasano na niej bydło.
Piękna słoneczna pogoda potęgowała nasze wrażenia. Zachwycaliśmy się widokiem każdego zakątka i każdej atrakcji którą napotkaliśmy tego dnia na naszej drodze.
Kazimierz Dolny, dnia 7 września 2026 roku














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz