Jednym z siedmiu jezior, pomiędzy którymi ulokowało się królewskie miasto Augustów jest jezioro Białe. Przebiega tędy wodny Szlak Papieski, po którym od 1999 roku Żegluga Augustowska organizuje cieszące się niesłabnącą popularnością rejsy statkami wycieczkowymi.
W 2005 roku za produkt pod nazwą Kanał Augustowski - Szlak Papieski Augustowska Organizacja Turystyczna otrzymała Certyfikat POT, a w 2009 Złoty Certyfikat POT.
Wodna wycieczka Jana Pawła II rozpoczęła
się w Oficerskim Yacht Clubie, na zachodnim brzegu jeziora Białego, w zatoce
Orzechówka. Na pamiątkę tego wydarzenia, w miejscu, w którym Ojciec Święty oczekiwał na
statek Serwy ustawiono kamienny fotel, a przy nim tablicę z napisem: W tym miejscu dnia 9 czerwca 1999 roku od
godziny 10:40 do 11:20 oczekiwał na statek Ojciec Święty Jan
Paweł II wspominając czasy młodości i wyprawy kajakowe po tutejszych szlakach
wodnych.
Oryginalne
krzesło (relikwia II stopnia)
stoi
niezmiennie od tego czasu w hallu Oficerskiego Yacht Clubu i można je tutaj obejrzeć.
Fotel - pomnik widywałam podczas licznych rejsów organizowanych nie tylko przez Żeglugę Augustowską, ale także podczas prywatnych rejsów z przyjaciółmi wypożyczonymi łodziami. Wtedy to fotografowałam go z pokładów jednostek pływających, a teraz, podczas pobytu w augustowskim sanatorium, miałam okazję zobaczyć go z bliska. Zobacz tutaj, tutaj.
Oficerski Yacht Club w Augustowie, z historią sięgającą okresu międzywojennego, jest jedynym obiektem turystycznym w tej części kraju, powstałym w latach 30. XX wieku w nurcie tak zwanej architektury okrętowej. Autorem tej modernistycznej budowli o wyjątkowej wartości historycznej był polski architekt, urbanista i malarz Juliusz Nagórski (1887-1944). Jego wcześniejsza twórczość, sprzed 1914 roku, łączyła eklektyzm z elementami secesji, w późniejszych zaś latach ewoluowała w stronę klasycyzmu i modernizmu.
Juliusz Nagórski studiował w Warszawskim Instytucie Politechnicznym i równolegle w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych. Po masowych strajkach, które rozpoczęły się w styczniu 1905 roku i objęły największe ośrodki przemysłowe Królestwa Polskiego, w tym Warszawę (strajki studenckie), wyjechał do Francji i kontynuował naukę w prestiżowej Ecole des Beaux Arts oraz Académie Julian w Paryżu.
Po powrocie do kraju w 1910 roku, Nagórski jako niezależny architekt, projektował kamienice, wille i budynki użyteczności publicznej. Jego dorobek obejmuje również liczne prace malarskie, rzeźbiarskie oraz projekty małej architektury, takie jak ołtarze czy wnętrza banków.
Juliusz Nagórski zginął 7 sierpnia 1944 roku podczas egzekucji ludności cywilnej przeprowadzonej przez Niemców, prawdopodobnie na obszarze Bazaru Janasza, przylegającego do Hali Mirowskiej. W 2013 roku Muzeum Politechniki Warszawskiej zorganizowało wystawę poświęconą jego życiu i twórczości.
Juliusz Nagórski ma na swoim koncie wiele znaczących realizacji w stolicy i poza nią.
Jedną z nich jest wspomniany Oficerski Yacht Club w Augustowie. Budynek w stanie surowym postawiono w 1934 a rok później oddano go do użytku.
Ośrodek posiadał duże sale bankietowe, 40 pokoi, bibliotekę, łazienki, tarasy. Obok części luksusowej wybudowano część sportową, z miejscami noclegowymi, port i hangary na łodzie oraz budynek z salami klubowymi, bufetem i pokojami mieszkalnymi.
Podczas II wojny światowej i zajęciu Polski przez wojska niemieckie i radzieckie, klub został zamknięty, wiele budynków zniszczono lub zajęto na potrzeby okupantów - użytkowany był jako szpital, dom sanatoryjny i baza wojskowa.
Po II wojnie światowej w obiekcie ulokowano Wojskowy Dom Wypoczynkowy.
Obecnie (od 1999 roku własność prywatna) Oficerski Yacht Club w Augustowie pełni nie tylko funkcję żeglarską, ale także jest miejscem historycznym, które pielęgnuje pamięć o swojej bogatej przeszłości. Organizowane są tutaj wydarzenia sportowe, kulturalne, a także spotkania o charakterze historycznym, które przypominają o jego roli w polskiej tradycji żeglarskiej.
W 1999 roku zespół obiektów, w tym budynek Yacht Clubu, drewniana portiernia, budynek przystani tak zwany Biały Domek i park leśny, został wpisany do rejestru zabytków.
Podczas naszego pobytu w sanatorium, Oficerski Yacht Club odwiedziliśmy dwa razy. Podobały nam się bardzo starannie utrzymane ogrody i alejka spacerowa brzegiem jeziora.
Rosnące tu od lat sosny augustowskie przywiodły mi na myśl cztery pierwsze wersy wiersza Sosna Antoniego Lange (1862-1929)
U stóp ja twoich leżę, sosno niebotyczna,
I patrzę na wyniosłe twe zielone szczyty -
I płuca mi rozszerza twoja woń żywiczna,
A myśl - jak rozbujany ptak - leci w błękity.
Na terenie ośrodka znajduje się zewnętrzna sauna fińska, wiata/restauracja ogrodowa, plac zabaw dla dzieci, miejsce na ognisko, no i własna hotelowa marina zamykana gustownymi wodnymi wrotami, do której po uzgodnieniu z właścicielem każdy może wpłynąć swoją jednostką pływającą. Podczas sezonu dla gości hotelowych oferowane są dwie łodzie: jacht motorowy dla maksymalnie 6 osób dorosłych oraz katamaran z dziesięcioma miejscami - atrakcja głównie dla dzieci.
Augustów, maj 2026 rok






Znaleźliście w Augustowie jeszcze kilka interesujących miejsc, które nie tylko pięknie wyglądają, ale jeszcze mają ciekawą historię. Mam nadzieję, że suma zabiegów i wspaniałych wrażeń da Wam mnóstwo zdrowia na kolejne odkrycia.
OdpowiedzUsuńSerdeczności przesyłam:)))
Jesteśmy bardzo zadowoleni z pobytu w Augustowie. Sanatorium działa bez zarzutu.
UsuńZaraz wyruszamy na kolejne poszukiwania ciekawych miejsc. Dzisiaj samochodem, bo jest bardzo zimno.
Wam także przesyłamy moc serdeczności :)
Wydaje i się, że w tamtych okolicach jeszcze nie bylam.
OdpowiedzUsuńWarto je poznać :)
UsuńJak widać pobyt w sanatorium można świetnie wykorzystać na poznawanie okolicy. Spacery, jazda rowerem świetnie się sprawdzają a przy okazji my możemy poczytać o ciekawych miejscach i ludziach. Z każdą Twoją relacją moja niechęć do Augustowa maleje i kto wie może spróbuję jeszcze raz wyjazdu w te rejony. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńAugustów odkrywam na nowo, właśnie podczas wycieczek rowerowych. Rower jest tutaj bardzo popularnym środkiem lokomocji. Jesteśmy zachwyceni ścieżkami dla rowerzystów. Najpiękniejsze są szlaki wokół jezior. Wszędzie bez problemu można dotrzeć. Fascynuje mnie Puszcza Augustowska i jej majestatyczne sosny augustowskie.
UsuńSpodobałyby Ci się te okolice.
Pozdrawiamy serdecznie :)
Zachwycam się tą soczystą zielenią, jaka Wam towarzyszyła podczas tych rowerowych wojaży. Urokliwe miejsca odkryliście.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Maj to najpiękniejsza pora roku. Przyroda budzi się do życia, zachwyca swoją świeżością i zachęca do aktywnego wypoczynku...
UsuńPozdrawiam :)
Wszystkie budynki "toną" w zieleni. I to chyba najbardziej podoba mi się w tamtych regionach Polski. No i poprawiacie kondycję na wycieczkach rowerowych.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam
Już jesteśmy w domu. To były bardzo przyjemnie spędzone trzy tygodnie, mimo zmiennej pogody. Nie tylko wycieczki rowerowe poprawiły nam nieco kondycję, ale też różnego rodzaju zabiegi...
UsuńPolecam Augustów na wypoczynek. O naszych wycieczkach wokół jeziora Białego jeszcze napiszę. Jest tam sporo różnych ośrodków, przystani, pól namiotowych... mniej lub bardziej kameralnych...
Pozdrawiam cieplutko :)
W Augustowie byłam mając cztery albo pięć lat, więc wieki temu, nic poznałabym tego miejsca. Warto tam pojechać nie tylko do sanatorium. Cieszę się, że dobrze spędziliście czas. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJakiś czas temu Augustów poszerzył swoje granice administracyjne i oferuje wiele miejsc do wypoczynku na łonie natury. Powstało też wiele miejsc noclegowych: hoteli, pensjonatów, apartamentów... Jest w czym wybierać i co robić.
UsuńMimo zmiennej pogody nie nudziliśmy się. Jak padał deszcz i mocno wiało korzystaliśmy z zabiegów i basenu.
Pozdrawiam z wietrznego dzisiaj mojego ogrodu :)
Podziwiam ludzi, którzy podróżują rowerami!
OdpowiedzUsuńMój Tata rowerem jeździł całe życie, odszedł w wieku 95 lat.
Usuń