Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ateny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ateny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 października 2012

Evzoni i inne skarby Aten

… cd

   Największą kolekcję starożytnej sztuki greckiej na świecie posiada Narodowe Muzeum Archeologiczne w Atenach.

   Kolekcja podzielona jest na kilka części. Warto zatrzymać się w dziale sztuki mykeńskiej i przyjrzeć słynnej złotej masce, którą błędnie powiązano z postacią króla Agamemnona, a także innym przedmiotom pochodzącym z wykopalisk archeologicznych, prowadzonych przez Heinricha Schliemanna, niemieckiego archeologa amatora, który w 1874 roku odsłonił w Mykenach grobowce należące do członków rodów królewskich sprawujących władzę na długo przed Agamemnonem.
   Od działu prehistorycznego prezentującego sztukę mykeńską i cykladzką warto przejść do zbioru rzeźb pokazujących rozwój tej sztuki począwszy od epoki archaicznej poprzez klasyczną, hellenistyczną aż do początków Bizancjum. Są tam kopie klasycznych rzeźb greckich Apolla i Ateny Parthenos wykonanych przez Fidiasza. Wiedzę o tym jak wyglądały oryginały zawdzięczamy Rzymianom.
    Muzeum posiada także kolekcję wyrobów z brązu. Najliczniejsze są figurki wotywne z sanktuariów takich jak, świątynia Ateny na Akropolu, świątynia Hery w Argos i świątynie Zeusa w Olimpii i Dodonie.
    Bogata jest kolekcja sztuki egipskiej, kolekcja ceramiki i wyrobów jubilerskich.

   W muzeum wyeksponowano również niezwykle cenne znaleziska, na które w 1900 roku natknęli się poławiacze gąbek w pobliży wyspy Antykithiry. Wydobyto wówczas z dna morza, z głębokości czterdziestu dwóch metrów, zdobione czary greckie, biżuterię, wspaniały posąg młodzieńca i głowę filozofa z brązu…
   Był tam jeszcze jeden zadziwiający przedmiot, który długo pozostawał nierozpoznany. Nazwany przez badaczy Mechanizmem z Antykithiry zdumiewał scaloną masą przekładni i kół zębatych. Naukowcy próbowali rozwikłać zagadkę i ustalić, do czego służył i kto go zbudował. Dopiero w 1974 roku Derek de Solla Price z Uniwersytetu Yale odkrył jego przeznaczenie i uznał, że całość składa się z ponad trzydziestu kół zębatych z brązu, o średnicy od jednego do siedemnastu centymetrów. Koła były napędzane za pomocą korby z boku i poruszały kilkoma wskazówkami. Tarcza z przodu pokazywała ruch Słońca i Księżyca na tle zodiaku oraz używanego wówczas w Grecji kalendarza egipskiego z uwzględnieniem roku przestępnego, co cztery lata. Ukazywała też fazy Księżyca.
   Najnowsza rekonstrukcja została wykonana przy zastosowaniu rentgenowskiego tomografu komputerowego dającego trójwymiarowy obraz. Badacze odczytali wszystkie inskrypcje pokrywające mechanizm, to jest dwa tysiące znaków oraz policzyli zęby wszystkich kół.
    Zadziwiający mechanizm był kolejnym dowodem na to, że starożytność była dużo bardziej postępowa niż moglibyśmy przypuszczać.
A gdyby tak do naszych czasów zachowały się księgozbiory Biblioteki Aleksandryjskiej? Odziedziczylibyśmy wówczas oszałamiające bogactwo dorobku wielkich myślicieli. A jak dalece zaawansowana byłaby nasza nauka gdybyśmy nie utracili owoców starożytnej wiedzy?

Rekonstrukcja mechanizmu z Antykithiry

Mechanizm z Antykithiry

    Dwa tysiące trzysta lat temu wokół Morza Śródziemnego kwitła nauka, filozofia i sztuka. Grecy zwani wówczas Hellenami przeżywali okres rozwoju i podobnie jak my dzisiaj, byli dociekliwi i pomysłowi. W swym dążeniu do zrozumienia świata tworzyli skomplikowane mechanizmy. Czy zabójcza śmierć, Archimedesa zapoczątkowała schyłek hellenistycznych tradycji wielkich wynalazków i nauki?

    Niedaleko Narodowego Muzeum Archeologicznego stoi dom Heinricha Schliemanna odkrywcy Troi, Myken i Tirynsu. Mieści się w nim Muzeum Numizmatyczne, którego kolekcja słynna jest na całym świecie. Budynek znany również pod grecką nazwą Iliou Melathron – Pałac Trojański uważa się za jeden z najlepszych przykładów neoklasycznej architektury w całym mieście. Jego fasadę zdobią dwie jońskie kolumny, a wnętrze udekorowane jest malowidłami wzorowanymi na pompejańskich. Dodam jeszcze, że Schliemann był nie tylko znakomitym badaczem i odkrywcą był także wybitnym poliglotą. Władał takimi językami jak angielski, francuski, portugalski, włoski, hiszpański, rosyjski, holenderski, łaciński, grecki, starogrecki, polski, arabski. Żona Heinricha, Zofia Engastromenos wspierała męża we wszystkich zamierzeniach, osobiście uczestniczyła w pracach wykopaliskowych, dzieląc z nim wszystkie trudy, udręki i przeciwności. To udane, drugie małżeństwo Schliemanna posiadało dwójkę dzieci: córkę Andromachę i syna Agamemnona. Z pierwszego, nieudanego małżeństwa z Jekateriną Łyżiną miał troje dzieci: syna Siergieja, córki: Natalię i Nadieżdę.
    Ech..., ileż to ciekawych rzeczy dowiaduję się na tego typu wyprawach…

Dom Heinricha Schliemanna

W domu Heinricha Schliemanna znajduje się obecnie Muzeum Numizmatyczne

Biblioteka Narodowa Grecji w Atenach

Budynek Akademii Ateńskiej

Akademia Ateńska

Kościół Panagia Kapnikarea

W podziemiach metra

Wystawa naczyń w podziemiach metra

    Rozpisałam się, a miało być o Ewzoni…
Najbardziej rozpoznawalnym placem Aten jest Syntagma – nazwa pochodzi od greckiego słowa syntagma – konstytucja i nawiązuje do faktu, że właśnie tutaj 8 września 1843 roku, król Otto I proklamował pierwszą ustawę zasadniczą. Na placu koncentruje się życie polityczne, a na wschodniej jego stronie znajduje się budynek parlamentu, rezydencja pierwszego króla Grecji, Ottona I Bawarskiego. Obecnie Grecja jest republiką, a głowa państwa zajmuje budynek po przeciwnej stronie przepięknych Ogrodów Narodowych, które pierwotnie pełniły funkcję królewskiego ogrodu pałacowego…
    Przed budynkiem parlamentu wznosi się pomnik nieznanego żołnierza, jednak nie on jest główną atrakcją tego miejsca, lecz warta honorowa trzymana przez Evzonów – żołnierzy elitarnej gwardii, przystrojonych w fantazyjne mundury. Żołnierzem tej formacji może zostać tylko obywatel grecki i musi posiadać za sobą ośmiomiesięczną służbę wojskową, wzrost co najmniej sto osiemdziesiąt centymetrów i co najważniejsze proste nogi ze względu na specyfikę munduru inspirowanego strojem greckich górali. A ubrany jest w spódniczkę tak zwaną fustanelle z czterystoma zaprasowanymi plisami upamiętniającymi czterysta lat niewoli tureckiej. Na głowie, Ewzoni noszą czerwone czapki z frędzlami, przypominającymi koński ogon, a na nogi zakładają białe getry z doczepionymi za kolanami pomponami. Pompony zdobią również caruchi, podkute czerwone trzewiki. Ważnym elementem ich ubioru są szerokie skórzane pasy. Przypominają, że w górach, pas symbol męskości, jednocześnie pełnił funkcję schowka na pieniądze, do niego przypinano szablę i za niego wtykano pistolety. Według tradycji fustanelle z wszytymi w nie blachami pełniły niegdyś rolę elastycznego pancerza. Chroniły przed szablą i kulami to, co dla ciągłości rodu i narodu najważniejsze, jednocześnie nie krępując ruchów w górskim otoczeniu. Taki bojowy ubiór i wyposażenie ważyły wtedy około trzydziestu kilogramów…
W niedzielę o godzinie jedenastej można zobaczyć najbardziej uroczysty strój Evzonów. Czarne zwisające na plecach rękawy symbolizują skrzydła ptaka nawiązując do wolności. Pamiętacie wieczór grecki? Tancerze mieli rękawy zarzucone na plecy, które w takim układzie oznaczają pokój…
    Tak jak każdy mogłam podejść do pełniącego wartę Evzona i zrobić sobie zdjęcie, nie zapominając o zachowaniu powagi, dystansu odległości i powściągliwości języka …
Cała grupa czekała na spektakularną zmianę warty, która odbywa się co godzinę, a w upalne dni, w których temperatura przekracza czterdzieści stopni co pół godziny. To właśnie Otto I Bawarski wprowadził uroczystą zmianę warty…


Budynek Parlamentu na Placu Syntagma

Dołączyłam do gwardzisty przed pomnikiem nieznanego żołnierza

Nadchodzi zmiana warty

Nie należy wchodzić im w drogę

Nie są to najbardziej odświętne stroje

Niezwykły to pokaz prostych nóg wysokich Greków

Stroje gwardzistów uszyto z naturalnych tkanin

Każdy ruch jest doskonale wyreżyserowany i wyuczony

Zmiana warty odbywa się w ciszy i bez pośpiechu

Ja byłam tam o godzinie piętnastej we środę 5 września

Warto przyjrzeć się z bliska greckim gwardzistom

Warto pamiętać, że temperatura powietrza wynosi około 36 stopni powyżej zera

Bardziej uroczyste spódniczki Evzonów są białe

To nie był jeszcze koniec pokazu zmiany warty przed grobem nieznanego żołnierza ...

Strój galowy Evzoni noszony w niedzielę i święta

 Spięte z tyłu rękawy symbolizują skrzydła ptaka

    Na zakończenie mojej przygody z Atenami dodam jeszcze słów kilka o stadionie panatenajskim, konstrukcji z białego marmuru wzniesionej na miejscu ufundowanego w szóstym wieku przed naszą erą drewnianego stadionu Herodesa Attykusa. Właśnie tam, w starożytności odbywały się zawody atletów, będące częścią festiwalu panatenajskiego. Obecny stadion powstał w latach 1869-1874 i może pomieścić sześćdziesiąt tysięcy widzów. Tutaj w 1896 roku odbyły się pierwsze nowożytne igrzyska olimpijskie. Wokół stadionu rozciągają się gaje wzgórza Ardittos. Obszar ten sąsiaduje z niezwykle piękną dzielnicą mieszkaniową Mets, pełną spokojnych i zielonych miejsc, a sama nazwa dzielnicy pochodzi od znajdującego się tam niegdyś browaru…

   Warto też wspomnieć sylwetkę greckiego atlety Spyridona Luisa, pierwszego zwycięzcę czterdziestokilometrowego maratonu w historii nowożytnych igrzysk olimpijskich. Ciekawostką tego biegu jest fakt, że po pokonaniu dystansu około trzydziestu kilometrów, Luis osłabł. Wszedł wtedy do przydrożnej tawerny w miejscowości Pikermi na szklaneczkę wina. Wzmocniony trunkiem wygrał bieg.
W 1896 roku w igrzyskach olimpijskich nie brały udziału kobiety.

Stadion panatenajski

  Do zobaczenia w Koryncie.....

    I tak oto moja ateńska przygoda, aczkolwiek nieopowiedziana w całości dobiegła końca. Tego samego jeszcze dnia, dość późnym popołudniem, dotarłam do Koryntu, portowego miasta w środkowej Grecji, na półwyspie peloponeskim…

Ateny – środa, 5 września 2012 roku

niedziela, 14 października 2012

Ateny, wokół Akropolu

... cd   
    ATENY – magia słowa samego w sobie, czy treści w słowie zawartej?
Ateny antyczne, czy bezmiar chaotycznej zabudowy nowożytnej stolicy Grecji? Z której strony je ugryźć, żeby niczego nie pominąć?

    Ateny, kolebka europejskiej cywilizacji, gdzie zostały sformułowane podstawowe pojęcia, takie jak sprawiedliwość, demokracja, logika, etyka… zapraszają w świat zabytków, chociaż na pierwszy rzut oka wydają się mało interesujące.
    To tutaj, w mieście i na przedmieściach, żyje niemal połowa populacji tego kraju, czyli około pięciu milionów zameldowanych jak i niezameldowanych obywateli…
    W drodze do Aten (pamiętacie poprzedni dzień mojej wielkiej greckiej wycieczki, o którym pisałam tutaj) poinformowano mnie, że nie należy zapuszczać się w boczne, mniej oświetlone uliczki miasta, nie należy też się tam zatrzymywać, rozmawiać z kimkolwiek, ani też nie reagować na nieprawidłowe zachowania, sprzeczki, bójki, które być może celowo są wywoływane ażeby tylko zatrzymać przechodnia. Równie niebezpiecznym miejscem jest metro.
   Dlaczego tak się dzieje, dlaczego tylu młodych policjantów strzeże bezpieczeństwa mieszkańców?
    Wytłumaczenie jest bardzo proste. Otóż przemycani łodziami i wyrzucani na brzeg imigranci nie posiadają dokumentów, nikt też nie liczy szczęśliwców, którym udało się postawić stopę na lądzie i tych, którzy utonęli w morzu. Przybysze, w poszukiwaniu zajęcia, włóczą się po ulicach, a nawet mieszkają na nich wdając się w rozboje, kradzieże, a nawet morderstwa. Są bezimienni, a nawet bezkarni, bez paszportów, bez dowodów tożsamości. Niektórym udaje się zameldować urodzone w Grecji dziecko…


Ateńska policja

Też zarabiają na życie

Stare wpisało się w nowe

     Ale Ateny to coś więcej niż jego nowożytne oblicze.
Ateny to także mity i nie sposób przejść do historii miasta nie wspominając o jego opiekunce bogini Atenie.
   A jak to się stało, że właśnie bogini mądrości, sztuki i wojny sprawiedliwej, ta, która według obiegowej wiedzy urodziła się w niecodzienny sposób wyskakując w pełnej zbroi z głowy Zeusa, została opiekunką Aten?
   Otóż nie tylko bogini mądrości chciała panować nad miastem, również Posejdon – bóg mórz, trzęsień ziemi, żeglarzy i rybaków był nim zainteresowany. Spór o zwierzchnictwo przeciągał się, bogowie stali za Posejdonem, boginie za Ateną, a sam Zeus wstrzymał się od głosu, co w rezultacie oznaczało remis. W końcu Atena i Posejdon stanęli do konkursu. Każde z nich miało ofiarować miastu coś cennego. Bóg mórz wbił swój trójząb w skałę i wtrysnęła słona woda, a kiedy Atena wbiła włócznię wyrosło drzewo oliwne, które stało się symbolem pokoju i dostatku. Od tej pory to właśnie ona opiekowała się ludźmi, pomagała im w hodowli zwierząt, wymyśliła wędzidła, nauczyła garncarstwa, dała ludziom ekierkę i kątomierz…

Tympanon wschodni Partenonu - mityczna scena narodzin Ateny (w środku Zeus i Atena)

Tympanon zachodni Partenonu - mityczna scena sporu Ateny i Posejdona

    Zwiedzanie miasta zaczęłam od południowej strony Akropolu.
Wczesnym rankiem, ażeby uniknąć tłumów weszłam do Muzeum Akropolu, które otwarto w czerwcu 2009 roku. Supernowoczesny budynek, zaprojektowany przez Bernarda Tschumi, jeszcze przed otwarciem stał się okazją do nasilenia kampanii, prowadzonej od kilkudziesięciu lat, dotyczącej zwrotu fragmentów płaskorzeźb. Liczące sobie dwa i pół tysiąca lat płaskorzeźby z Partenonu, największej świątyni Akropolu, wywiózł z Grecji do Anglii na początku dziewiętnastego wieku, brytyjski ambasador Imperium Ottomańskiego, lord Elgin. Do niedawna Brytyjczycy utrzymywali, że Grecja nie ma odpowiednich warunków do ich eksponowania. Jednak wraz z otwarciem nowego Muzeum Akropolu, wyposażonego nowocześniej niż Muzeum Brytyjskie, ten argument odpadł i arcydzieła nie zostały zwrócone.

    Budynek o powierzchni dwudziestu jeden tysięcy metrów kwadratowych składa się z trzech kondygnacji. Pierwsza wsparta jest na około stu betonowych filarach rozstawionych w taki sposób ażeby nie naruszyć starożytnych ruin. Część ruin można oglądać poprzez transparentną podłogę, zarówno przed wejściem do muzeum jak i na parterze budynku. Niektórzy z lękiem stawiają kolejny krok na zawieszonej przejrzystej tafli. Przed gmachem dodatkowo skonstruowano olbrzymich rozmiarów zadaszenie wsparte na czterech kolumnach, które chroni ruiny na zewnątrz. Tędy wchodzi się do głównego holu z tymczasową przestrzenią wystawienniczą. Na środkową kondygnację, mieszczącą stałą kolekcję, można dostać się przez rampę wykonaną ze szkła. Piętro ma dwa poziomy i funkcjonuje jak ogromna antresola, służy jako taras widokowy oraz przestrzeń o przeznaczeniu komercyjnym. Kulminacją budynku jest Galeria Partenonu,  prostokątna całkowicie przeszklona przestrzeń wysunięta w kierunku Akropolu, która wymiarami odpowiada szerokości i długości świątyni bogini Ateny Dziewicy. To tam można obejrzeć fryz joński, który niegdyś zdobił świątynię. Ze stu sześćdziesięciu metrów długości fryzu, przedstawiającego procesję panatenajską zachowało się sto trzydzieści, duża jego część znajduje się w Anglii. Na szczęście mogłam tam robić zdjęcia. Nie mogłam natomiast sfotografować większości zabytków muzealnych, takich jak naczynia mykeńskie, najprawdopodobniej urny, z motywami geometrycznymi pochodzące z czternastego stulecia przed naszą erą, naczynia z wysoką szyją używane w czasie zaślubin, te z trzema uchami służyły do mycia pana młodego. Były to czasy, gdy męża wybierał ojciec dla swojej około dwunastoletniej córki, która przed ślubem oddawała bogini swoje zabawki…
    Całe pierwsze piętro objęte było zakazem fotografowania. Arcydzieła greckich rzeźbiarzy z okresów wieków ciemnych, archaicznych, klasycznych, hellenistycznych i rzymskich mogłam jedynie zapisać w pamięci. Przyglądałam się kouros - greckiej rzeźbie okresu archaicznego przedstawiającą nagiego młodzieńca bez brody, o wyprostowanej sylwetce z wysuniętą do przodu lewą nogą, zamkniętych dłoniach i tajemniczym, archaicznym uśmiechu, prawdopodobnie wyobrażeniem Apolla i korze -  rzeźbie przedstawiającej młodą kobietę o charakterystycznym wyrazie twarzy, łagodnym, nieco sztucznym uśmiechu, wyprostowanej, posągowej sylwetce, czasami rozluźnionej niesymetrycznym ułożeniem rąk i w przeciwieństwie do kouros zawsze ubranej w szatę kryjącą szczegóły anatomii postaci. Na Akropolu odnaleziono szczątki czternastu kor ustawionych po wschodniej stronie Partenonu. Jak większość marmurowych rzeźb, kory były polichromowane.
    Od prostych form rzeźbiarskich okresu archaicznego przechodziłam poprzez formy coraz bardziej naturalne do perfekcyjnego stylu klasycznego. Zatrzymałam się przed trójkątną marmurową grupą rzeźbiarską i podziwiałam symbol płodności - karmiącą lwicę; węża – symbol Ateny; powalonego przez dwa lwy byka; Heraklesa walczącego z Trytonem; figurę trzygłowego demona z ogonem i skrzydłami, trzymającego w rękach trzy żywioły... Przyjrzałam się także Nike Bezskrzydłej zdejmującej sandał – rzeźbie typu mokrych szat i wielu, wielu innym. Przy okazji dowiedziałam się, że trzy równe palce u stóp kobiety świadczą o jej greckim pochodzeniu. Chi, chi, chi… i w tym miejscu radzę zrobić sobie przerwę i obejrzeć swoje stopy. Ech, gdyby mój duży palec był o jakieś trzy milimetry dłuższy, śmiało mogłabym powiedzieć, że moje korzenie są w Grecji. Główną jednak atrakcją tego piętra były kariatydy pochodzące z Erechtejonu, których w greckiej kolekcji jest pięć, szósta znajduje się w British Muzeum


Muzeum Akropolu z zewnętrznym, tarasem na piętrze

Muzeum Akropolu - przed wejściem

W przeszklonych podłogach przed wejściem do muzeum odbija się dach

W nie przesłoniętych ruinach widać betonowe filary gmachu

Hol Muzeum Akropolu - transparentne podłogi, dużo szkła, przestrzeni i światła

Galeria ceramiki oraz znalezisk z sanktuariów położonych wokół Akropolu

Niezwykle cenne wazy, amfory... i zakaz fotografowania... za bramkami

Akropol - drugi i trzeci wiek przed naszą erą - makieta w holu muzeum

Ateny - drugi wiek przed naszą erą - makieta w holu muzeum

Marmurowe płaskorzeźby

Galeria Partenonu z fryzem jońskim dookoła

Muzeum Akropolu umożliwiło zwiedzającym obserwację procesu konserwacji marmurowych zabytków

Naukowcy pracujący nad renowacją wykorzystują innowacyjne techniki laserowe

Takich stanowisk oczyszczania marmuru świtałem laserowym jest kilka, niektóre przeszklone

Duży taras widokowy na piętrze muzeum - w tle Wzgórze Likavitos

Sklep z pamiątkami i kafeteria na drugim piętrze Muzeum Akropolu

    Na wapiennym wzgórzu Akropolu ateńskiego, kilka minut po godzinie dziewiątej było już mnóstwo turystów różnych narodowości. Zatrzymywali się w grupach i słuchali swoich przewodników. Wysoka temperatura nie zniechęcała nikogo. Cień rzucały jedynie starożytne świątynie i drzewo oliwne w sąsiedztwie Erechtejonu… Za to u stóp wzgórza piętrzyły się gaje oliwne i śródziemnomorskie sosny...
    Moja wspaniała grecka grupa cień znalazła w restauracji Tepina, która znajduje się w historycznym centrum miasta w malowniczej dzielnicy Plaka i której właścicielką jest Polka o imieniu Aleksandra. Zajęłyśmy z Grażyną miejsce na wiklinowej kanapie wymoszczonej miękkimi poduszkami, pod płóciennymi szczelnie rozstawionymi parasolami i przy wentylatorze rozpylającym wodną mgiełkę. Natychmiast przyniesiono nam mocno schłodzoną wodę w wysokich szklankach, za którą się nie płaci i przyjęto zamówienie. Gości w porze lunchu było bardzo dużo, więc na jedzenie trzeba było trochę poczekać. Nikomu to jednak nie przeszkadzało, bo w tak pięknym zakątku i w taki upał każdy chętnie odpoczywał. Mieliśmy dwie godziny wolnego czasu. Ja jednak przeznaczyłam jedną godzinę na sjestę i jedną godzinę na indywidualne zwiedzanie. W niewielkiej odległości od Tepiny znajdowała się Biblioteka Hadriana i rzymskie forum zbudowane za czasów Oktawiana Augusta, które miało być uzupełnieniem ateńskiej agory z ośmiokątną Wieżą Wiatrów – najlepiej zachowaną budowlą antyczną. Niemal nietknięty jej stan graniczy z cudem. 
    Początkowo sądzono, że w wieży pochowano Sokratesa i Platona. Jednak nie był to grobowiec. Przeznaczenie budowli sugerują płaskorzeźby umieszczone na fasadach. Na każdej można łatwo rozpoznać jeden z ośmiu wiatrów świata. Na szczycie znajdował się ośmiometrowy wskaźnik kierunku wiatru z ruchomym posążkiem Trytona. Wieżę zaprojektował syryjski astronom Andronikos z Kyrros w pierwszym wieku przed naszą erą. Przed czterema ścianami znajdowały się dwukolumnowe portyki, nad którymi umieszczono zegary słoneczne. Wewnątrz stał potężny skomplikowany mechanizm zegara wodnego według projektu genialnego konstruktora, wynalazcy, fizyka i matematyka Ktesibiosa z Aleksandrii. Zasilał go stały strumień wody ze źródła na Akropolu. Ale wieża nie była jedynie zegarem i kalendarzem. Ta osobliwa budowla mieściła urządzenie wyznaczające ruchy słońca i księżyca na tle zodiaku. Grecy w czasach Ktesibiosa umieli mierzyć długość godzin, dni i nocy...


    Zapraszam na dalszy ciąg opowieści, którą znajdziecie w podpisach pod zdjęciami...

W drodze na Akropol

Mijam luksusowe kamienice - w jednym z okien odbija się Akropol

Kamienice z marmurową okładziną

Sanktuarium Dionizosa Eleuthereusa zbudowane za czasów tyrana Pizystrata - VI w. p.n.e.

Urządzano tu festiwale na cześć Dionizosa zwane Wielkimi Dionizjami

Tutaj narodził się antyczny dramat

W teatrze Dionizosa wystawiano sztuki Ajschylosa, Arystofanesa, Eurypidesa i Sofoklesa

Wokół teatru przybywało budowli m. in. odeon Peryklesa, sanktuarium Asklepiosa

W II w. p.n.e. wydłużona hala kolumnowa  połączyła teatr Dionizosa z pobliskim odeonem Herodesa Attykusa

Między teatrem Dionizosa Eleuthereusa a odeonem Herodesa Attykusa

Odeon został wzniesiony w 161r przez Herodesa Attykusa - nauczyciela cesarza Marka Aureliusza

Może zagram jakąś rolę w teatrze Dionizosa ... ?

Schody prowadzące na Propyleje, monumentalnej budowli, bramy na planie prostokąta z kolumnami

Propyleje - wejście na Akropol - wzniósł je Menesikles  w porządku doryckim, z marmuru pentelickiego

Propyleje od strony Partenonu - brama mniejsza i większa

Na prawo od Propylejów - świątynia Ateny Nike Bezskrzydłej z V w. p.n.e.

W płn-zach skrzydle Propylejów mieściła się pinakoteka ateńska z przedsionkiem z kolumnadą dorycką

Propyleje - część zachodnia - nawa z kolumnami w porządku jońskim

W tle Partenon, świątynia Ateny Dziewicy z marmuru pentelickiego

 17 kolumn na dłuższym boku i 12 na krótszym boku świątyni

W cieniu Partenonu. A po prawej Erechtejon - świątynia poświęcona Posejdonowi i Atenie

Świątynię wzniesiono na cześć Erechteusza, jednego z pierwszych królów ateńskich

Erechtejon - ukształtowanie terenu wymusiło dwupoziomowy układ świątyni

Portyk Erechtejonu z kariatydami - w tym miejscu toczył się spór miedzy Ateną a Posejdonem

Widok z Akropolu na pozostałości Świątyni Zeusa Olimpijskiego

Nowożytne Ateny u stóp wzgórza

Wszystkie elementy wrócą na swoje miejsce

Widok z Akropolu na dorycką świątynię Hefajstosa poświęconą także Atenie - patronom rzemiosła

Widok z Akropolu na najwyższe Wzgórze Likavitos (278 m), na które wjechać można kolejką

Święta Droga przybrała nazwę  Panatenajskiej - prowadzi z placu handlowego, agory, na Akropol

Areopag, wzgórze Aresa - marmurowa skała. Tutaj sądzony był przez 12 bogów, bóg wojny Ares

Areopag - widok z Propylejów. Przemawiał tam św. Paweł z Tarsu (Dz 17,16-34)

Cerkiew Dwunastu Apostołów przy Drodze Panatenajskiej

 Stoa Attolosa - hala kolumnowa i Wzgórze Akropolu

Gimnazjum w Keramejkos - dzielnica w starożytnych Atenach usytuowana w historycznej agorze

Obserwatorium Astronomiczne na Wzgórzu Nimf i Cerkiew św. Mariny

Świątynia Hefajstosa - kolumny porządku doryckiego stoją na trójstopniowej krepidomie

Celę świątyni otacza kolumnada - 6 kolumn na krótszym boku i 13 na dłuższym

Wnętrze celi otacza pojedyncza kolumnada - peripteros

W restauracji Tepina - pora na obiad

Siedzę tu... obok ośmiokątnej Wieży Wiatrów... i piję mrożoną kawę

Forum rzymskie obok Wieży Wiatrów - pełniącej funkcję wiatrowskazu, zegara wodnego i słonecznego

Zefir - bóg wiatru zachodniego, nagi z kwiatami

Apeliotes - bóg wiatru wschodniego z owocami

Boreasz - bóg wiatru północnego, przedstawiany jako brodaty starzec o dwóch twarzach

Notos - bóg wiatru południowego z naczyniem na wodę

Euros - bóg wiatru południowo - wschodniego przedstawiany jako starszy mężczyzna ze skrzydłami

Kajkias - bóg wiatru północno - wschodniego z wielkimi skrzydłami i tarczą pełną gradu

Lips - bóg wiatru południowo - zachodniego ze skrzydłami i rufą

Skiron - bóg wiatru północno - zachodniego z wielkimi skrzydłami i naczyniem

Wieżę zaprojektował syryjski astronom Andronikos 

Forum rzymskie - uzupełnienie ateńskiej agory z bramą Ateny Archegetis (Ateny rządzącej)

Pozostałości Biblioteki Hadriana - niegdyś biblioteka, archiwum, siedziba szkoły filozoficznej



        W Atenach na Areopagu przemawiał Apostoł Paweł. A oto co powiedział (Dz 17,16-34)

16 Czekając na nich w Atenach, Paweł burzył się wewnętrznie na widok miasta pełnego bożków.  
17 Rozprawiał też w synagodze z Żydami i z „bojącymi się Boga” i codziennie na agorze z tymi, których tam spotykał.  
18 Niektórzy z filozofów epikurejskich i stoickich rozmawiali z nim: «Cóż chce powiedzieć ten nowinkarz?» – mówili jedni, a drudzy: «Zdaje się, że jest zwiastunem nowych bogów» – bo głosił Jezusa i zmartwychwstanie.  
19 Zabrali go i zaprowadzili na Areopag, i zapytali: «Czy moglibyśmy się dowiedzieć, jaką to nową naukę głosisz?  
20 Bo jakieś nowe rzeczy kładziesz nam do głowy. Chcielibyśmy więc dowiedzieć się, o co właściwie chodzi».  
21 A wszyscy Ateńczycy i mieszkający tam przybysze poświęcają czas jedynie bądź na omawianie, bądź na wysłuchiwanie czegoś nowego.  
22 «Mężowie ateńscy – przemówił Paweł, stanąwszy w środku Areopagu – widzę, że jesteście pod każdym względem bardzo religijni.  
23 Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: „Nieznanemu Bogu”. Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając.  
24 Bóg, który stworzył świat i wszystko, co w nim istnieje, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych  
25 i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko. 26 On z jednego [człowieka] wywiódł cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi. Określił [im] właściwe czasy i granice zamieszkania, 
27 aby szukali Boga; może dotkną Go i znajdą niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas.  
28 W Nim bowiem żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak to powiedzieli niektórzy z waszych poetów: „Jesteśmy bowiem z jego rodu”.  
29 Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka.  
30 Nie biorąc pod uwagę czasów nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia,  
31 dlatego że wyznaczył dzień, kiedy to sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych».
32 Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: «Posłuchamy cię o tym innym razem».  

33 Tak Paweł ich opuścił.  
34 Niektórzy jednak przyłączyli się do niego i uwierzyli. Wśród nich Dionizy Areopagita i kobieta imieniem Damaris, a z nimi inni.


    Na koniec chciałabym jeszcze uzupełnić moją wypowiedź dotyczącą bogini mądrości Ateny. Warto byłoby się jej przyjrzeć nieco bliżej i sięgnąć po Mity greckie - kompendium mitologii greckiej Roberta Gravesa, którego polskie wydanie ukazało się w 1967 roku nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego, w przekładzie Henryka Krzeczkowskiego. Są tam inne treści od tych zawartych w Mitologii Jana Parandowskiego, która przez lata znajduje się  na liście lektur szkolnych.
    Polecam także link do posta zaprzyjaźnionej blogerki.

    W następnym poście opowiem o Ewzoni, greckiej kompanii reprezentacyjnej…

Ateny – środa, 5 września 2012 roku 

cdn...