Z paryskiego dworca Gard du Nord pojechaliśmy pociągiem
SNCF linią H do miejscowości Beaumont
Persan, a stamtąd do Auvers-sur-Oise.
Mogliśmy wybrać inne rozwiązanie i również linią H ale jej zachodnim,
równoległym odgałęzieniem pojechać nieco krótszą drogą.
Na dworcu w Beaumont Persan chciałam sprawdzić w jaki sposób można się dostać stamtąd do centrum Beauvais. No i jedynym środkiem lokomocji były autobusy - bilet w cenie około czternastu euro.
Na dworcu w Beaumont Persan chciałam sprawdzić w jaki sposób można się dostać stamtąd do centrum Beauvais. No i jedynym środkiem lokomocji były autobusy - bilet w cenie około czternastu euro.
Do odjazdu pociągu do Auvers-sur-Oise mieliśmy
sporo czasu, postanowiliśmy więc nie spieszyć się i zwiedzić okolicę. W pobliżu
dworca nie było niczego ciekawego, ale w oddali na wzgórzu wypatrzyliśmy
kościelną wieżę i w tamtym kierunku podążyliśmy. Kiedy przeszliśmy przez most
wybudowany najprawdopodobniej w dziesiątym wieku przez kanoników z kapituły
Saint Léonor okazało się, że rzeka Oise stanowi granicę dwóch miast Beaumont
Persan i Beaumont-sur-Oise, i że wzgórze świątynne znajduje się za rzeką na
lewym jej brzegu. Ponoć hrabia Mathieu I w ramach rekompensaty przyznał mnichom
rentę wieczystą i dziesięć kopalni soli. Most na rzece Oise obsługiwał wówczas
cztery młyny. Działało także Kolegium Karolingów.
Na podstawie wykopalisk
prowadzonych pod koniec ubiegłego stulecia wiemy, że miasto założone zostało w
czasach Juliusza Cezara, a więc jeszcze przed narodzeniem Chrystusa. Znaleziono
także kilka przedmiotów z epoki paleolitu górnego. W starożytności przez ten dobrze
prosperujący ośrodek przebiegała droga z Paryża (Lutèce) do Beauvais (Caesaromagus).
W dziesiątym wieku kościół zamieniony w klasztor i przyłączony do opactwa Cluny - autorytetu w Kościele, zarzewia reformy nastawionej między innymi na moralną odnowę kleru - zamieszkiwali mnisi z Saint-Martin-des-Champs.
Pod koniec jedenastego lub na początku dwunastego wieku wieżę w Beaumont przekształcono w ogromny prostokątny romański donżon. W kamiennej trzydziestosiedmiometrowej budowli wyższej o pięć metrów od kościelnej dzwonnicy, w dolnej jej części przechowywano żywność, a na piętrze w dobudowanej od wschodu apsydzie urządzono kaplicę. Wyższe kondygnacje wieży przeznaczono na mieszkania.
Jako że ostatni hrabia Beaumont umarł bezpotomnie to w tysiąc dwieście dwudziestym szóstym roku hrabstwo przejął Ludwik IX, przyszły Święty i założył tam opactwo Abbaye Royaumont. Dawne obwarowania rzymsko-galijskie oflankowane okrągłymi wieżami przekształcił w monumentalny mur ze zwodzonym mostem po zachodniej jego stronie. Kolegium wyposażył w dzwon i kryptę. Beaumont otrzymało prawa miejskie.
Podczas wojny stuletniej królewski przyczółek został zajęty przez Anglików, okupowany do tysiąc czterysta czterdziestego roku a to niszczał, a to był rekonstruowany.
W szesnastym wieku przez miasto i okolicę przetoczyła się krwawa fala wojen religijnych, a zamek znajdujący się niecałe czterdzieści kilometrów od Paryża podczas oblężenia stolicy (1590) został zajęty.
W osiemnastym stuleciu hrabstwo kupił François Louis de Bourbon, książę Conti i to on kazał odbudować trzy zrujnowane łuki mostu.
Ostatnim panem Beaumont był hrabia Prowansji, przyszły Ludwik XIII. W tym też okresie zamek przeszedł ostatnią transformację, wzmocniono jego typowo defensywną strukturę i oddano armii. Na początku dziewiętnastego wieku z fortu zrównano z ziemią pozostały ruiny, okolicę przekształcono w bulwary. Miasto straciło wpływy. Poczęli się w nim osiedlać drobni rzemieślnicy, kupcy, robotnicy, drobnomieszczanie. Przybywali z różnych gmin z nowymi ideami i pomysłami na życie. Ta ekspansja spowodowała rozwój Beaumont Persan i aby sprostać wzrostowi ludności zaczęto budować nowe dzielnice.
Do miasta trafił także Emil Zola i tam umieścił akcję swojej powieści Le Rêve - Marzenie.
W dziesiątym wieku kościół zamieniony w klasztor i przyłączony do opactwa Cluny - autorytetu w Kościele, zarzewia reformy nastawionej między innymi na moralną odnowę kleru - zamieszkiwali mnisi z Saint-Martin-des-Champs.
Pod koniec jedenastego lub na początku dwunastego wieku wieżę w Beaumont przekształcono w ogromny prostokątny romański donżon. W kamiennej trzydziestosiedmiometrowej budowli wyższej o pięć metrów od kościelnej dzwonnicy, w dolnej jej części przechowywano żywność, a na piętrze w dobudowanej od wschodu apsydzie urządzono kaplicę. Wyższe kondygnacje wieży przeznaczono na mieszkania.
Jako że ostatni hrabia Beaumont umarł bezpotomnie to w tysiąc dwieście dwudziestym szóstym roku hrabstwo przejął Ludwik IX, przyszły Święty i założył tam opactwo Abbaye Royaumont. Dawne obwarowania rzymsko-galijskie oflankowane okrągłymi wieżami przekształcił w monumentalny mur ze zwodzonym mostem po zachodniej jego stronie. Kolegium wyposażył w dzwon i kryptę. Beaumont otrzymało prawa miejskie.
Podczas wojny stuletniej królewski przyczółek został zajęty przez Anglików, okupowany do tysiąc czterysta czterdziestego roku a to niszczał, a to był rekonstruowany.
W szesnastym wieku przez miasto i okolicę przetoczyła się krwawa fala wojen religijnych, a zamek znajdujący się niecałe czterdzieści kilometrów od Paryża podczas oblężenia stolicy (1590) został zajęty.
W osiemnastym stuleciu hrabstwo kupił François Louis de Bourbon, książę Conti i to on kazał odbudować trzy zrujnowane łuki mostu.
Ostatnim panem Beaumont był hrabia Prowansji, przyszły Ludwik XIII. W tym też okresie zamek przeszedł ostatnią transformację, wzmocniono jego typowo defensywną strukturę i oddano armii. Na początku dziewiętnastego wieku z fortu zrównano z ziemią pozostały ruiny, okolicę przekształcono w bulwary. Miasto straciło wpływy. Poczęli się w nim osiedlać drobni rzemieślnicy, kupcy, robotnicy, drobnomieszczanie. Przybywali z różnych gmin z nowymi ideami i pomysłami na życie. Ta ekspansja spowodowała rozwój Beaumont Persan i aby sprostać wzrostowi ludności zaczęto budować nowe dzielnice.
Do miasta trafił także Emil Zola i tam umieścił akcję swojej powieści Le Rêve - Marzenie.
Data założenia Kościoła
świętego Wawrzyńca - Eglise Saint Laurent nie jest znana. Świątynię
sklasyfikowano jako zabytek historyczny dziewiątego czerwca tysiąc osiemset
czterdziestego trzeciego roku. Najstarsze fragmenty budowli, szczątki łukowego
sklepienia na poziomie piątego przęsła zewnętrznej nawy bocznej i fundament
małej północnej dzwonnicy pochodzą z dwunastego wieku. I chociaż nawa główna
wznosi się tylko na dwa poziomy to w całej pięcionawowej konstrukcji z
pierwszej połowy trzynastego stulecia widać wpływy stylu paryskiej Katedry
Notre-Dame. Dwa łuki chóru pochodzą z połowy dwunastego wieku. W dziewiętnastym
zaś, w następstwie rearanżacji, utworzono kaplicę z witrażami przedstawiającymi
życie świętego Wawrzyńca.
Na zewnątrz godną uwagi jest ponad
trzydziestodwumetrowa wieża, która nadaje całej sylwetce szczególnego wyglądu.
Można w niej odnaleźć elementy gotyku płomienistego, baldachim, gargulce,
culs-de-lampe (coś w rodzaju konsoli, wspornika, wystającego kamienia, kształtem
przypominającego spód lampy kościelnej, podstawę podtrzymującą kolumnę, albo też
nóżka łuku z żebrami sklepienia, czy posąg) oraz elementy epoki Renesansu takie
jak kopuła latarni, ślimacznice, korynckie kapitele, wazy.
I jeszcze słów kilka
o patronie świątyni, Wawrzyńcu, diakonie papieża Sykstusa II, który w dwieście
pięćdziesiątym ósmym roku w Rzymie poniósł śmierć męczeńską rzucony na
rozżarzony do czerwoności ruszt, który to stanowi atrybut Świętego. Również za
wiarę kilka dni przed nim zginął poprzez ścięcie i papież Sykstus II wraz z
czterema innymi diakonami.
Święty Wawrzyniec jest patronem wielu kościołów polskich, patronem ubogich, piekarzy, kucharzy, bibliotekarzy...
Święty Wawrzyniec jest patronem wielu kościołów polskich, patronem ubogich, piekarzy, kucharzy, bibliotekarzy...
Z drugim śniadaniem rozłożyliśmy się na jednym z ogromnych stołów ustawionych na nabrzeżu rzeki Oise. Spędziliśmy tam jakiś czas na przyglądaniu się ptactwu wodnemu i przepływającym długaśnym barkom, po czym powlekliśmy się na dworzec w Beaumont Persan, a stamtąd pojechaliśmy do Auvers-sur-Oise, miasta w którym przez ostatnich siedemdziesiąt dni swojego życia mieszkał dotknięty chorobą Van Gogh, ale o tym w następnym poście.
Wspomnę jeszcze o transporcie, nowoczesnych
pociągach kursujących linią H. Są kolorowe zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz.
Pachną świeżością i błyszczą oświetlane dyskretnymi lampami umieszczonymi pod
sufitem i gdzieś pod siedzeniami, wyposażone w elektroniczne urządzenia
informujące podróżnych o przebiegu trasy, pogodzie, godzinie...
A zatem do zobaczenia w
Auvers-sur-Oise!
Beaumont-sur-Oise, 29 lipca 2014 roku
