sobota, 21 października 2017

Rysunek żurnalowy Edyty Filipowicz



    W piątkowy wieczór, do Domu Kultury Śródmieście w Białymstoku, na swoją wystawę rysunku żurnalowego zapraszała Edyta Filipowicz, projektantka mody i konstruktor haute couture z zawodu oraz rysowniczka i ilustratorka z pasji. Dla mnie szczególnie bliska z jednego powodu, a mianowicie jej nauki, a mojej pracy w Liceum Plastycznym w Supraślu, czyli spotkań na lekcjach języka francuskiego. O jej studiach we Włoszech, podbojach włoskiego runku modowego i innych osiągnięciach za granicą i w Polsce już głośno. W najbliższym czasie Edyta planuje otworzyć swoje własne studio w Białymstoku przy ulicy Jana Kilińskiego naprzeciwko Domu Kultury Śródmieście.
    Na wernisaż zabrałam moje dwie przyjaciółki, które tak jak i ja były ciekawe prac absolwentki supraskiego liceum.

   
Edyta bawi się modą i traktuje ją bardziej jako sztukę, a sztuka modowa to nic innego jak krawiectwo luksusowe tak jak na haute couture przystało. Dla większości kobiet, wysokie krawiectwo jest poza zasięgiem, większość z nas nosi ubrania z seryjnych kolekcji prêt-à-porter, ale nie jest to powód do zmartwienia, bowiem
często właśnie takie luksusowe pojedyncze propozycje strojów stają się podstawą do tworzenia trendów, które w kolejnych sezonach okazują się być najbardziej popularne.
    Myślę, że wszystkie aspekty rysunku żurnalowego i zamysły naszej białostockiej artystki, począwszy od poszukiwania inspiracji dla jedynego w swoim rodzaju projektu, a następnie przedstawienie olśniewającego efektu końcowego za pomocą odpowiednich technik, znajdą szeroki krąg odbiorców. Brawo Edyta. 


















































                              Białystok, 20 października 2017 roku

piątek, 20 października 2017

Reszel przed laty i w sierpniu tego roku


Reszel - w tle kościół świętych Piotra i Pawła - zdjęcie z 19.08.2008

Reszel - kościół świętych Piotra i Pawła - zdjęcie z 20.08.2017

     W Reszlu, na jednym z banerów turystycznych, widnieje napis Średniowieczne Zamki Obronne Księstwa Warmińskiego, a obok napisu legenda z ikonami: zamków biskupich i kapitulnych, zamków krzyżackich, zamków w ruinie (miejsc pamięci po zamku), ziem kapituły warmińskiej, ziem biskupów warmińskich i granic dominium warmińskiego oraz mapka
i notka informująca, że od 1243 roku, przez ponad dwieście lat, Warmia otoczona ziemiami państwa krzyżackiego stanowiła księstwo duchowne podległe bezpośrednio stolicy apostolskiej. Biskupi i kanonicy nie wywodzili się z zakonu krzyżackiego. Księstwo Warmińskie stanowiło uposażenie biskupa warmińskiego. Biskupi podzielili się z kapitułą oddając jej około jednej trzeciej ziem. Siedzibą kapituły od 1278 roku był Frombork, a biskupstwa Lidzbark Warmiński. Biskupi i kapituła sprawowali na swoich ziemiach władzę świecką
i
duchową, kolonizowali swe ziemie, lokowali miasta i wsie, stanowili prawo poprzez wydawanie ordynacji krajowych, sprawowali sądy. W celu obrony swego terytorium, biskupi i kapituła, budowali zamki obronne.
    Reszel leżał na ziemi biskupów warmińskich.

   
Zamek zwiedzałam nie po raz pierwszy i nie po raz pierwszy stwierdziłam, że nic tam się nie zmieniło. Teren wokoło zamku sprawiał i nadal sprawia wrażenie raczej nieuporządkowanego.
Obecnie w zamku znajduje się hotel i galeria sztuki współczesnej.

                             Reszel - zdjęcia z 20 sierpnia 2017 roku













                            Reszel - zdjęcia z 30 czerwca 2005 roku



                             Reszel - zdjęcia z 19 sierpnia 2008 roku




    Przyjemne dla oka zaś było obejście i wnętrze Kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła.







    W ołtarzu głównym, wykonanym w latach 1820-1822 przez Wilhelma Biereichela, umieszczono dwa obrazy namalowane przez Jana Blanka w 1821 roku, przedstawiające świętych Piotra i Pawła oraz świętą Katarzynę i cztery rzeźby apostołów. Dziełami Wilhelma Biereichela są także inne elementy wyposażenia kościoła: dwa ołtarze boczne, dwa ołtarze ustawione przy czwartej parze filarów, ambona, chór muzyczny, chrzcielnica i prospekt organowy zbudowany w 1841 roku wraz z Karolem Jaroszewiczem.


















    Ulica Stanisława Wyspiańskiego też się nie zmieniła. Jest zadbana, kolorowa.

Ulica Stanisława Wyspiańskiego - 19.08.2008

Ulica Stanisława Wyspiańskiego - 20.08.2017

    Samochód zaparkowaliśmy na rynku przed zabytkowym rauszem. Wcześniejszy budynek w stylu gotyckim spłonął w 1806, obecny, wzniesiony na starych fundamentach, posiada cechy stylu klasycystycznego i pochodzi z 1815 roku. Piętrową budowlę z wysokim podpiwniczeniem wyposażono w portyk ozdobiony dwoma kolumienkami, a na środku czterospadowego dachu dodano wieżyczkę zegarową z hełmem i iglicą.






     Na parkingu spotkaliśmy panią z adoptowanym ze schroniska pieskiem, i nie po raz pierwszy tego dnia, od właścicieli adoptowanych zwierzątek, dowiedzieliśmy się, że są one bardzo bojaźliwe i potrzebują dużo czasu, żeby przyzwyczaić się do nowych warunków. 

Reszel, niedziela 20 sierpnia 2017 roku