Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pałac Buchholtzów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pałac Buchholtzów. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 czerwca 2012

Sobota, 9 czerwca 2012 r II Podlaski Piknik Militarny "Misja Wschód"


    Impreza, o której opowiem dzisiaj trwała dwa dni. Był to II Podlaski Piknik Militarny „Misja Wschód”. Zajrzałam do Internetu i znalazłam już sporo informacji i zdjęć na ten temat. Nie będę więc powtarzać tego co zostało napisane. Skupię się jedynie na przekazaniu moich własnych wrażeń. Mam też nadzieję, że moje zdjęcia będą nieco inne od tych już opublikowanych i nie powiem, że są lepsze, bo oglądałam naprawdę dobre fotografie z rekonstrukcji walk i nie tylko. Zainteresowanym polecam także relację z pikniku pani Magdaleny Szymańskiej, którą można znaleźć tutaj.

    W sobotę około godziny jedenastej ścieżką rowerową Supraśl – Białystok jechałam moim jednośladem do Ogrodniczek. Byłam sama, bo Ryszard pracował na pasiece. W Ogrodniczkach miałam zamiar poczekać na przejazd pojazdów militarnych, które o godzinie dziesiątej zebrały się na rynku w Supraślu. Byłam ciekawa, jak w tym roku został zorganizowany II Podlaski Piknik Militarny, tym bardziej, że teren byłej żwirowni na tego typu przedsięwzięcie był idealny. Mnóstwo piaszczystych ścieżek, wyrobisk naziemnych, pochyłości o różnym kącie nachylenia, terenów porośniętych drzewami dawały nieskończone możliwości kamuflażu, ukrycia się w terenie, zainstalowania dioram, wreszcie zrekonstruowanie walk.

    Pogoda była wyśmienita. Na żwirownię przybywały tłumy, rodzinnie i pojedynczo, autobusami i własnymi środkami lokomocji. Jedni lokowali się w cieniu pod drzewami, drudzy na słońcu, jeszcze inni nieustannie przemieszczali się z miejsca na miejsce. Militarne obrazki można było oglądać i z góry i z dołu…

    Kiedy wciągano biało czerwoną flagę na maszt przy dźwiękach Mazurka Dąbrowskiego stałam na baczność na szczycie jednego ze zboczy żwirowego wyrobiska i ubolewałam nad postawą wielu innych, którzy na ten moment się nie podnieśli. Wśród nich byli młodzi ludzie - rodzice, których dzieci bawiły się w piasku obok. A mogłaby to być doskonała lekcja historii. Szkoda, że uczucia patriotyczne Polaków budzą się w czasie imprez sportowych. Machamy wówczas miniaturowymi flagami, rozwijamy transparenty, malujemy twarze, wykrzykujemy różnego rodzaju hasła…, ale kiedy słyszymy hymn wielu z nas nie reaguje. Czy w tym wypadku zawiniła odległość? Chyba nie! Bo Mazurka Dąbrowskiego zagrała młodzieżowa Orkiestra Dęta Zespołu Szkół Melioracji Wodnych z Białegostoku, a melodia hymnu narodowego niosła się hen, hen daleko ponad żwirowe wyrobisko…

    Po oficjalnym otwarciu II Podlaskiego Pikniku Militarnego „Misja Wschód” rozpoczęłam i ja wędrówkę po okolicy.
    Spotykałam znajomych nie tylko z Supraśla, i tych których widuję częściej, i tych których nie widziałam przysłowiowe wieki. Podziwiałam zainstalowane w różnych miejscach dioramy, przebrania uczestników pikniku, sprzęt i rekonstruowane walki. Atrakcji było naprawdę wiele. Najmłodszym przygotowano kolorowe dmuchane wesołe miasteczko, stoiska z lodami i napojami… Starsi mogli zanurzyć się w uliczkę pełną kramów z przeróżnymi akcesoriami militarnymi i nie tylko…
    Do domu wracałam w doskonałym nastroju, bo niby dlaczego miałoby być inaczej?








  





































    A wieczorem zafundowałam sobie Muzyczną Podróż do dawnej Italii.
W Pałacu Buchholtzów starowłoskie arie śpiewali: Maria Mitrosz – sopran i Paweł Pecuszok – tenor. Artystom akompaniowała harfistka Dorota Szyszkowska Janiak, która także zasiadała przy fortepianie.

    Czy wiecie, że harfa jest godłem państwowym Irlandii, a jej rysunek znaleźć można na walucie tego kraju? 
    Średniowieczna harfa irlandzka pochodząca najprawdopodobniej z czternastego wieku jest symbolem Zielonej Wyspy od sześciu stuleci, a jej pierwowzór istnieje naprawdę i jest przechowywany w Trinity College w Dublinie.
    Harfy były znane także w najstarszych cywilizacjach na przykład w Mezopotamii. W Ur odkryto resztki lir i harf z połowy trzeciego tysiąclecia przed naszą erą. Znali ją i Sumerowie, i Asyryjczycy, i to właśnie ze Środkowego Wschodu harfa dotarła do Europy.
    Harfę przyswoili sobie Grecy i Galowie. Posługiwali się nią celtyccy bardowie sławiąc przy lirze czyny swoich wielkich wodzów. Wielokrotnie harfa pojawia się na wysokich krzyżach iryjskich, co może być dowodem, że instrument ten był znany w Irlandii gdzieś około ósmego wieku…
    Swoje zamiłowanie do instrumentu i melodii irlandzkich Danuta Szyszkowska Janiak wraziła wygrywając na harfie Miss Rowan Davies…

Maria Mitrosz i Dorota Szyszkowska Janiak

Paweł Pecuszok i Dorota Szyszkowska Janiak

Paweł Pecuszok, Maria Mitrosz, Dorota Szyszkowska Janiak


    To był dobry dzień dla mnie, dzień 9 czerwca 2012 roku.

niedziela, 3 czerwca 2012

A w Supraślu kwitną akacje


    Właśnie wróciłam z kolejnej wyprawy po świecie wprost na kilka ciekawych wydarzeń kulturalnych w moim rodzinnym mieście. Ale zanim opiszę moją ostatnią podróż pełną niesamowitych przygód opowiem, co działo się w Supraślu w niedzielę 3 czerwca na kolejnych już XVII Spotkaniach z Naturą i Sztuką Uroczysko 2012. 

Mroczne piwnice Pałacu Buchholtzów. Rozpoznajecie twarze?

     Niestety pogoda tego dnia nie była łaskawa, wiatr co i rusz przepędzał nad Supraślem deszczowe chmury, z których na szczęście żadna się nie urwała, jedynie pokropiła trochę i ustąpiła miejsca innej mniej zasobnej w wodę. 
W godzinach popołudniowych gości odwiedzających miasto ucieszyły skąpe przebłyski słońca…
    Kiedy wychodziłam z Ryśkiem na długi spacer padał drobny deszcz. 
Do bulwaru nad rzeką doszliśmy od strony klasztoru. Z klasztornego wzgórza roztaczał się widok na zainstalowane nad rzeką kolorowe namioty. Pod płóciennymi dachami gromadziły się grupki spacerujących, a w powietrzu unosiły zapachy kuchni. Trwał konkurs na babkę i kiszkę ziemniaczaną, a także turniej nalewek puszczańskich. Na zadaszonej polowej scenie grała orkiestra Zespołu Szkół Elektrycznych w Białymstoku. Wspaniały koncert!
     Niektórzy z Was zapewne pamiętają czasy, kiedy to w Supraślu przy każdej uroczystości występowała nasza supraska Orkiestra Zespołu Szkół Mechanizacji Rolnictwa? Cudowne czasy! W Supraślu grzmiało od instrumentów dętych!
    Zainteresowała mnie wystawa zdjęć. Kilka z nich prezentuję poniżej. Mam nadzieję, że krople deszczu nie przeszkodzą Czytelnikowi w odbiorze tych pięknych starych fotografii, starannie porozwieszanych wzdłuż bulwaru…  

Bulwar od strony wzgórza klasztornego

Ekspozycja starych fotografii...

Rozmaitości, rzemiosło i produkty spożywcze własnego wyrobu

Zespół Szkół Elektrycznych w Białymstoku

Niektórym parasole są niepotrzebne.

Były i takie środki lokomocji

Inteligencja Supraska z okresu lat 20 XX wieku

Ślub Zofii Knobloch z domu Alt

Józefina Zachert w towarzystwie znajomych

Maria Buchholtz w towarzystwie znajomych

Rodzina Zachertów przed pałacem

Ostatni autobus do Izraela

Ludwik Zachert

Józefina Zachert - zdjęcie zrobione w Nicei

     Mijaliśmy kolejne stragany, oglądaliśmy różne przedmioty i ozdoby, zatrzymywaliśmy się przed stołami pełnymi różnych gatunków serów, chleba, wędlin, ciast, glinianych garnców z kiszonymi ogórkami i domowym pachnącym smalcem…
     Miejsca siedzące pod płóciennymi zadaszeniami były zajęte i ciągle siąpiło z nieba. Postanowiliśmy przejść bulwarem aż do Zajmy i skręcić do miasta, do pani Czesi do baru Jarzębinka na kartacze i babkę ziemniaczaną. 
    Ale oto zaintrygowała nas kolejna wystawa zdjęć porozwieszanych na ogrodzeniu Pałacu Buchholtzów - żartobliwa forma pastiszu z uczniami, nauczycielami, pracownikami szkoły Liceum Plastycznego zręcznie pozującymi do znanych dzieł malarskich. Byłam oczarowana pomysłem i pełna uznania dla Kasi Zabłockiej – plastyka, nauczyciela fotografii, a także uczniów klas drugich, którzy prace te wykonali. Dwie bramy wejściowe były otwarte, okazało się, że w budynku pałacowym były inne wystawy, a jako że mam sentyment wielki do tej szkoły i nieustannie podziwiam młode talenty zajrzałam i tam. Wierzcie mi prace licealistów są znakomite. Nie raz gościłam w akademiach sztuki i nie raz stwierdzałam, że dzieła tych mniejszych w niczym nie ustępują dziełom tych większych, ba, nawet są lepsze. Jeżeli kochacie sztukę i interesujecie się tym, co w głowie młodego człowieka siedzi przyjedźcie i zobaczcie na własne oczy!

Prace uczniów klas drugich porozwieszane na ogrodzeniu pałacowym

Ech...,

Stabilne i wygodne siedzisko

Ozdobiłabym takim księgozbiorem moje mieszkanie

Palce zaciskające siedzisko fotela i moje ulubione kolory na ścianie

Pozdrawiam zza drewnianego parawanu

Znakomite prace uczniów Liceum Plastycznego w Supraślu

Teatrzyk

Prawda, że to niezwykłe miejsce ???

Komplet

Galeria w drzwiach

Galeria - wystawa fotografii na parterze Pałacu Buchholtzów

Fotografie licealistów

Co w tych głowach siedzi ?  Przyjedźcie i zobaczcie sami !

Podziwiam latami młode talenty

To zdjęcie z Jubileuszu 50-lecia Liceum Plastycznego w Supraślu wisi w  "pałacowym teatrze"

Jestem w środku, a na głowie księdza proboszcza ktoś położył sobie rękę...
 
     U pani Czesi jak zwykle pełno gości. Znaleźliśmy wolne miejsca w nieco dusznym wnętrzu, zamówiliśmy babkę i podwójną porcję kartaczy – jedną na wynos dla Wojtka. Po sycącym obiedzie, nieco ospali wróciliśmy tą samą drogą do domu. Na bulwarze było znacznie więcej ludzi, nie padało. Do występów na scenie szykował się jakiś zespół taneczny, który do Supraśla przyjechał starym pomarańczowym autosanem, słychać było także głos przedstawiciela jury, który ogłaszał zwycięzców konkursu w pieczeniu babki ziemniaczanej i sporządzaniu nalewek…

A w Supraślu kwitną akacje - droga do domu

Piękne leciwe akacje
   
    Wlekliśmy się drogą biegnącą wzdłuż ogrodzenia Domu Dziecka. Tam także było gwarno. Ochotnicza Straż Pożarna dawała popis sikawkowy, ku  uciesze dzieci. W powietrzu unosiła się nieskończona ilość kropelek wody tworząc olbrzymią wodną mgłę w olbrzymim przydomowym ogrodzie…
    Wszędzie kwitły i zapach roztaczały akacje…

Supraśl, 3 czerwca 2012 roku