Do wsi Wojciech - obecnie dzielnica Augustowa - pojechaliśmy rowerami zaraz po sanatoryjnej kolacji. Trasa około siedmiu kilometrów w jedną stronę wiodła ulicami: Turystyczną i Wojciech.
Przy końcu ulicy Turystycznej, przy dawnym tartaku, rozpoczyna się i kończy okrężny szlak rowerowy Orła Białego liczący około 75 km - dobrze oznakowany, wytyczony przez leśników, z wieloma tablicami informacyjnymi. Na szlaku, poprowadzonym szerokimi szutrowymi traktami bądź wąskimi przecinkowymi albo dzikimi dróżkami ze ścieżkami edukacyjnymi i kładką na mokradłach, znajdziemy wieżę widokową, rekonstrukcje ziemianek z I i II wojny światowej, okopy, mogiły, cmentarze wojenne, miejsca straceń, leśne uroczyska jak również Centrum Edukacji Leśnej w Studzienicznej.
Przebieg trasy:
- Augustów, dawny tartak (0,0 km)
- Wojciech, jezioro Białe Augustowskie (2,1 km)
- Studzieniczna, sanktuarium maryjne (3,9 km)
- cmentarz z I wojny światowej przy leśnym Stawie Gajenek (5,9 km) - droga wojewódzka nr 664 (25,8 km)
- stacja PKP Jastrzębna (32,7 km)
- Krasnybór (35,3 km)
- Kryłatka (43,7 km)
- jezioro Sajno, węzeł szlaków (62,5 km)
- Sajenek (69,1 km)
- Augustów, dawny tartak (około 75 km).
Pierwszy odcinek Szlaku Orła Białego to bardzo dobrze utwardzona, szutrowa, szeroka droga leśna - ulica Wojciech - która prowadzi do dawnej wsi Wojciech w 1973 roku włączonej w granice Augustowa.
Wojciech wywodzi się z rudni, zakładu wytapiającego żelazo z rudy bagiennej, założonego na rzece Królówce prawdopodobnie przed 1570 rokiem przez Woronicza, a w XVII i XVIII wieku prowadzonego przez mazowieckie rody Liwskich i Maciukiewiczów. Wokół rudni uformowała się osada rolna. Ponieważ ziemię miała nieurodzajną, mieszkańcy zarobkowali przy pracach leśnych, spławie drewna oraz zajmując się rybaczeniem. Od imienia jednego z rudników wieś przyjęła nazwę Wojciech. Do III rozbioru Polski w 1795 Wojciech leżał w województwie trockim w Wielkim Księstwie Litewskim. W 1731 były tam tylko 2 domy. W 1827 Wojciech liczył 9 domów i 57 mieszkańców, w 1893 - 9 domów i 89 mieszkańców, a w 1921 - 8 domów i 47 mieszkańców.
Być może we wsi pozostało już tylko jedno dawne siedlisko. Pewnie i ono zniknie niedługo i zastąpi je nowoczesna stodoła - modna obecnie i często spotykana konstrukcja domu mieszkalnego.
Droga przebiegająca przez Wojciech jest częścią dawnego szlaku prowadzącego do Grodna. Nazywany jest też on traktem Napoleońskim, ponieważ w 1812 roku w trakcie inwazji na Rosję przemieszczały się nim korpusy prawego skrzydła księcia Hieronima Bonaparte, a wśród nich V korpus dowodzony przez księcia Józefa Poniatowskiego. Współcześnie droga nosi nazwę ul. Wojciech.
Wojciech otoczony jest lasami Puszczy Augustowskiej.
85% obszaru puszczy pokrywają bory z dużą przewagą sosny - z cenną odmianą sosny augustowskiej i mniejszym udziałem świerka. Wiele jest drzewostanów starych, liczących ponad 120 lat. Nie są rzadkością drzewa o wysokości 30-40 m. Na niektórych obszarach rosną dobrze zachowane bory wilgotne i bagienne, wiele jest torfowisk. Występują tu też olsy, a miejscami także grądy.
Z uwagi na malownicze położenie między Jeziorem Białym a jeziorkiem Staw Wojciechowski, miejscowość już przed 1939 rokiem stała się ulubionym ośrodkiem odpoczynku. Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego stulecia szczególnie upodobali ją sobie artyści, często o powszechnie znanych nazwiskach.
Formą rekreacji i sportu, ulubioną i przez turystów, i miejscowych, jest i było wędkarstwo. Większość uprawiających go należy do Polskiego Związku Wędkarskiego, który powołuje również gospodarstwa i na równi z innymi przedsiębiorstwami i spółkami podejmuje się dzierżaw akwenów. Połów ryb wymaga nie tylko znajomości zwyczajów poszczególnych gatunków, ale również wysoko specjalistycznego sprzętu, który z roku na rok ulega doskonaleniu. W okolicy powstały pensjonaty i ośrodki agroturystyczne, dostosowane do potrzeb przyjezdnych, często wędkarzy.
Jezioro Białe (nazywane od 1932 roku Krechowieckim od legendarnego 1 Pułku Ułanów, stacjonującego nad jego brzegiem) dzieli się na tonie, czyli miejsca zapuszczania sieci ciągnionych. Według regestru spisania jezior z 1568 roku akwen posiadał toni 30 (potem wyliczono 68) i łowiono w nim szczupaki, leszcze, płocie, liny, węgorze i okonie.
Zaraz na początku szlaku, przy ulicy Wojciech znajduje się urokliwa plaża Binduga. Zatrzymaliśmy się tam na chwilę w powrotnej drodze. Ryszard rozmawiał z właścicielem owczarka belgijskiego a ja w tym czasie robiłam zdjęcia z wysokiego brzegu porośniętego sosnami, przez które przebijały się promienie z wolna zachodzącego słońca.
Jezioro Staw Wojciech lub Staw Wojciechowski ma kilometr długości i do 250 metrów szerokości. Posiada 3 tonie: Do Fryca, Do Zbieraja i Wądołek. Jego powierzchnia zmniejszyła się około 1900 roku po wydzieleniu szosą sejneńską Stawu Sędziowskiego (Studzieniczańskiego). Łącznie z nim ma 22,4 hektara powierzchni.
Według spisu wód stojących, opracowanego przez Komisję Nazw Miejscowości i Obiektów Fizjograficznych, obiekt nosi nazwę Wojciech i jest kwalifikowany jako staw. W innych publikacjach spotykana jest też nazwa Staw Wojciechowski. W przeszłości nosił nazwę Królewek od zniekształconego jaćwieskiego słowa oznaczającego kręte.
Oba akweny: Białe i Wojciech łączy struga Królówka o długości 400 metrów. Zachwycaliśmy się jej położeniem, szczególnie odcinkiem przed samą wsią Wojciech, gdzie płynie z wolna malowniczą doliną pośród gęstwiny drzew i krzewów.
Przed wjazdem do wsi stoi bardzo stary drewniany krzyż - symbol wiary i pobożności okolicznych mieszkańców. Został on podniesiony i osadzany nad ziemią najprawdopodobniej w pniu ściętego drzewa.
Naszym punktem docelowym był hotel Wojciech, usytuowany na wysokiej skarpie nad jeziorem Białym. Na stosunkowo niewielkim terenie znajduje się plaża z jasnym miękkim piaskiem, duży drewniany pomost, z którego rozpościera się widok na przeciwległy brzeg i plażę zwaną Patelnią, mały pomost z zacumowanym sprzętem wodnym, miejsca do biesiadowania, tarasowo ustawione stoły i krzesła, plac zabaw dla dzieci…, jednym słowem wszystko to, co do błogiego wypoczynku nad jeziorem jest potrzebne. Nam się bardzo podobał i hotel i otoczenie hotelu, z dala od zgiełku miasta w cichym urokliwym zakątku puszczy. Pewnie tam jeszcze wrócimy.
Wracając do hotelu sanatoryjnego zatrzymaliśmy się jeszcze przy zabytkowym Białym Domku, należącym do Oficerskiego Yacht Clubu kliknij tutaj.
Budynek przystani, reprezentujący styl modernistyczny powstał w dwudziestoleciu międzywojennym. Przed II wojną światową był ośrodkiem wczasowym 1. Pułku Ułanów Krechowieckich.
W 1894 roku w lesie przylegającym do jeziora rozpoczęto budowę koszar wojsk rosyjskich, zaś w latach 1897-1898 obok jeziora poprowadzono linię kolejową.
Na Szlaku Orła Białego - 11.05.2026
Powinnam tam zabrać mojego brata, Wojciecha :D Lubi na rowerze jeździć, więc by mu się spodobało.
OdpowiedzUsuńMój syn ma na imię Wojciech, a zatem nie uchodzą mojej uwadze nazwy związane z tym imieniem. Przyznam, że wcześniej nie wiedziałam o istnieniu tych miejsc. Dopiero pobyt w augustowskim sanatorium wzbogacił moją wiedzę.
UsuńSzlaki rowerowe wokół Augustowa polecam. Są trasy łatwiejsze i trudniejsze. Wojciechowi na pewno by się spodobały.
Pozdrawiam serdecznie:)