środa, 5 czerwca 2019

Kadzidło - ośrodek folkloru kurpiowskiego w Puszczy Zielonej

    W kurpiowskiej wsi Kadzidło, w uroczym zakątku, na zalesionym terenie, znajduje się niewielki skansen, zagroda samotnicza zwana także kolonijną, składająca się z zabytkowych drewnianych budowli, wyposażonych w oryginalne sprzęty, narzędzia i meble, pochodzących z końca dziewiętnastego i początku dwudziestego wieku.



    W skansenie znajdziemy chałupę postawioną szczytem do drogi z ogródkiem kwiatowym, z litego bala sosnowego z dwuspadowym dachem słomianym z zachowanym wewnątrz typowym układem dla regionu Kurpiowszczyzny: sień, duża izba, alkierz i mała izba.

    Chatę wyróżniają piękne zdobione szczyty z charakterystycznymi na Podlasiu i Kurpiach śparogami (skrzyżowanie wiatrownic w kształcie rogów) i okna z drewnianymi ażurowymi nadokiennikami. 




    W dużej izbie z piecem do wypieku chleba, na okapie nad kuchnią rzędem stoją byśki i nowe latka, czyli chlebowe jelonki, pieski, baranki, zajączki, kózki i figurki pasterzy otoczone gąskami, które zgodnie z tradycją mają przynosić gospodarzom szczęście i dostatek na Nowy Rok.
     Najważniejszym miejscem sakralnym w kurpiowskiej chałupie jest święty kąt, urządzany w rogu izby.
    W alkierzu znajduje się krosno do tkania z lnianych nici i inne urządzenia związane z tkactwem i obróbką lnu: kołowrotek, motowidła, wijaki, talki i drabinki ze szpulkami.
    W małej izbie, umeblowanej tradycyjnie z kuchnią i piecem, przebywali niegdyś najstarsi członkowie rodziny.




















    Spichlerz zwany świronkiem pochodzi z Łodzisk. Ma konstrukcję zrębową z podcieniem i pięknie deskowanym szczytem. Kiedyś w dużych naczyniach zasobowych takich jak toki drewniane czy solnionki ze słomy przechowywano zboże. W spichlerzu znajdują się narzędzia gospodarskie do obróbki zbóż: stępy ze stęporami, przetak, cep do młócenia, szufle i miarki do zboża oraz naczynia wyplecione z korzenia sosny tradycyjnymi kurpiowskimi technikami.
    Drwalnia ze wsi Kurpiowskie, jak sama nazwa wskazuje służąca do przechowywania opału, posiada konstrukcję zrębową i dwuspadowy dach pokryty słomą żytnią.
    Obora również konstrukcji zrębowej pochodzi ze wsi Jeglijowiec.
    Kuźnię ze wsi Brzozowa charakteryzuje również typowa konstrukcja zrębowa, ale przykryta dachówką ceramiczną. Wewnątrz znajduje się palenisko ze skórzanym miechem i typowymi narzędziami kowalskimi takimi jak kowadło, imadło, bor maszyna, szczypce, młoty, kleszcze.

















    W kurpiowskiej zagrodzie obejrzeć można ule kłodowe wyrabiane z kawałków martwego drzewa czy też odcinane barcie, transportowane do przydomowych pasiek. Na terenie Kurpiowszczyzny jeszcze po drugiej wojnie widywało się dwumetrowe ważące ponad dwieście kilogramów ule kłodowe, które z czasem wyparte zostały przez nowoczesne ule skrzynkowe.









    Studnia z żurawiem, to kolejny obiekt typowy dla pejzażu Kurpiowszczyzny. Wykonano ją z sosnowych bali i okryto dwuspadowym daszkiem. Żuraw to samorodny kawałek drewna, do którego przymocowana jest śmiga (długi drewniany drąg) na górze cieńszy na dole grubszy. Śmiga działa na zasadzie dźwigni dwustronnej, na końcu w górze przymocowany drewniany kij zwany kluczką, do której zawieszono wiadro do czerpania wody.



    Innym ciekawym obiektem jest pochodząca ze wsi Brzozowy Kąt chałupa poza zagrodą. Przed wejściem do chałupy dostawiony został stylizowany ganek. Odbywają się w niej różnego rodzaju warsztaty i lekcje muzealne. Obiekt można wynająć do celów szkoleniowych i małych uroczystości rodzinnych.




    Pozostańmy jeszcze chwilę w tym ciekawym zakątku Kadzidła.





    Kadzidło to duża wieś z zabudową typu miejskiego i największa miejscowość w powiecie ostrołęckim pod względem liczby mieszkańców.
 







    We wsi wznosi się neobarokowy kościół, którego budowę rozpoczęto w 1881 roku. Jego murowana potężna bryła osadzona na planie krzyża łacińskiego, z dobudowanymi do nawy głównej niższymi nawami bocznymi, góruje nad Kadzidłem. Wieże uszkodzone w czasie działań wojennych w 1915 roku, odbudowano niższe, aby odciążyć pękniętą ścianę frontową. Przeniesiono wówczas figurę Matki Boskiej z wnęki w fasadzie na postument przy kościelnym ogrodzeniu. Posąg znany jest jako figura Matki Boskiej pod parasolem. W przebudowanych wieżach nie można było zawiesić dzwonów, dlatego przy kościele, obok grobu budowniczego kościoła księdza Rejchla, zbudowano drewnianą prowizoryczną dzwonnicę. Gdy ta okazała się niewystarczająca, podjęto decyzję o budowie dzwonnicy na cmentarzu. W 1951 roku, z inicjatywy księdza Mieczysława Mieszki na kadzidlańskim cmentarzu stanęła dzwonnica, w której w 1961 roku spoczęło ciało duchownego-fundatora - księdza Mieszki. Wieża dzwonnicza została osadzona na murowanej kaplicy, w której zawieszono 3 dzwony. Na zboczu wzgórza, po prawej stronie głównego wejścia na cmentarz znajduje się Grota Matki Boskiej. Przed Grotą, obecny proboszcz ksiądz Marian Niemyjski, wybudował drogę różańcową i posadził Dąb Papieski.
źródło:
 http://www.kadzidlo.pl/historiakadzidla.htm  







    Najcenniejszym zabytkiem kadzidlańskiej świątyni jest siedemnastowieczny ołtarz główny. To barokowe dzieło snycerskie pochodzi z bazyliki pod wezwaniem świętej Anny w Kodniu koło Białej Podlaskiej. Pierwotnie w centralnym miejscu pozłacanego ołtarza znajdował się obraz przedstawiający świętą Annę, patronkę kodeńskiego kościoła. Dziś jest tu wizerunek Matki Boskiej z Dzieciątkiem w złotych szatach. Na zasuwie ołtarza umieszczono obraz ukazujący świętą Marię w scenie apokaliptycznej. Ponad wizerunkiem Matki Boskiej znajduje się owalny obraz Świętej Trójcy. Na uwagę zasługują rzeźbione postacie świętych: Kazimierza Mikołaja biskupa, Stanisława i Wojciecha. Ołtarze zdobią posrebrzane anioły, którym w piersiach umieszczono relikwie niezidentyfikowanych świętych. U podstawy ołtarza stoi dziwiętnastowieczne tabernakulum. Organy do kadzidlańskiego kościoła wykonał kurpiowski rzeźbiarz Andrzej Kaczyński. Freski wewnątrz kościoła namalowali w latach 1907-1908 Aleksander Dowmont i Emil Lindemann, uczniowie Jana Matejki i Wojciecha Gersona. Wyposażenie kościoła jest częściowo renesansowe (główny ołtarz z II połowy XVII wieku przeniesiony został z bazyliki kodeńskiej). Po obu stronach wejścia znajdują się dwie kropielnice z muszli morskich, wyłowione z Morza Adriatyckiego, będące darem hrabiego Ludwika Krasińskiego. W 2005 roku przy kościele od strony ul. Sportowej stanął pomnik papieża Jana Pawła II. Natomiast przy rozwidleniu ulic Sportowej i Kurpiowskiej znajduje się podświetlony nocą biały krzyż.
źródło:
 http://www.kadzidlo.pl/historiakadzidla.htm 


















     Po wybudowaniu obecnej świątyni, poprzedni, drewniany kościół przeniesiono do Dąbrówki nad Szkwą (patrz tutaj).
    O Sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej Królowej Podlasia - Matki Jedności pisałam tutaj.

   
W 1775 roku został wytyczony obecny cmentarz na pagórkach wydmowych naprzeciwko świątyni. Dominantą wzgórza cmentarnego, a zarazem znakomitym punktem widokowym, jest kaplica-mauzoleum pod wezwaniem świętego Józefa, wzniesiona ku czci zmarłych, poległych i zamordowanych.















Kadzidło, 14 kwietnia 2019 roku
 
O Niedzieli Palmowej w Łysych czytaj tutaj, a o Myszyńcu tutaj.

8 komentarzy:

  1. KAdzidlo , jeszcze jeden skansen, ktory trzeba miec w pamieci, w poblizu Ostroleki wiec sa dwa, w Nowogrodzie bylam, kiedys zajrze do Kadzidla. Lubie skanseny. Zoczylam sw. Nepomucena, dobrze wiedziec, ze jest jeszcze jeden do kolekcji. Sciskam Ewo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, Grażynko, też mam bzika na punkcie Nepomuków i też mam ich sporo w swojej kolekcji. W skansenie w Nowogrodzie przy młynie na brzegu rzeki stoi Jan Nepomucen...
      Buziaki :)

      Usuń
  2. Moje ulubione klimaty,tym razem w wersji kurpiowskiej. Inny styl i bardzo ciekawe słownictwo. Można sobie na nim język połamać! A świątynia piękna. Dzięki za kolejną ciekawą podróż. Pozdrawiam cię Ewuniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...co raz bardziej doceniam pasjonatów tworzenia skansenów...
      niedługo nikt nie będzie wiedział co to na przykład lemiesz...
      Również pozdrawiam serdecznie Urszulo :)

      Usuń
  3. Wzbogacasz, Ewo, zainteresowanie rodzimą turystyką. Coraz bardziej zdaję sobie sprawę, ile miejsc czeka na odkrycia przeze mnie, w tym ile już nie zdążę zobaczyć w naturze, a nie tylko z fotografii. Myślę, że straciłam dużo wolnego czasu na głupstwa, a straconego czasu już nie da się odrobić.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej późno niż później Tereniu.
      Dziękuję za miłe słowo komentarza i również gorąco pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Kolejne ciekawe miejsce.
    Lubię skanseny. Z przyjemnością poczytałam i pooglądałam zdjęcia.
    I też mam bzika na punkcie Nepomucena. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekspozycje na wolnym powietrzu dostarczają wielu wrażeń, prezentują kulturę ludową no i to co najbardziej cenię, atmosferę jakiejś przeszłej epoki. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń