poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Spływ kajakowy Krzemienne - Supraśl


      Nadeszła pora zbiorów i robienia zapasów na zimę. Przetwarzam owoce, zamykam je w słojach i zapełniam nimi spiżarnię. Dom pachnie suszonymi jabłkami, a przez otwarte na oścież okna wpada letnie nagrzane słońcem powietrze i zapach skoszonej trawy. Układam bukiety kwiatów w wazonach, kolorowe cynie, długie mieczyki, białe hortensje… W ozdobnych misach i talerzach leżą melony, czerwone pomidory, zielone cukinie… 
 

     Wojtek wyjechał nad morze, a ja z moim R cieszę się niekrępującym, gorącym latem spędzając je w domu, w ogrodzie, w lesie, nad rzeką, na łące…
A wszystko dookoła jest takie piękne, takie świeże, takie pachnące…
 

     Wczoraj popłynęliśmy kajakiem rzeką Supraśl. Początek wodnego szlaku zaczynał się w Krzemiennym, a kończył na miejskiej plaży. Nie byliśmy sami. Płynęło z nami wiele innych osób. A całe to przedsięwzięcie wypłynęło z lokalnej inicjatywy, aktywnych mieszkańców na rzecz rozwoju w ramach projektu sieci SPLOT, finansowanego ze środków PO FIO 2009-2013 przy wsparciu Centrum Kultury i Rekreacji w Supraślu.
 

      Niech zdjęcia będą dowodem na to jak przyjemne było to wydarzenie…



Wyruszyliśmy Bajkową Kolejką spod Centrum Kultury i Rekreacji w Supraślu


W lokomotywie i wagoniku było ciasno

Jesteśmy na miejscu w Krzemiennym

Przywieziono kajaki jednoosobowe i dwuosobowe

Czekamy na następną dostawę kajaków

Niektórzy próbowali płynąć już po łące

Tą jedno osobówką popłynie tata z córką

Nie  było ograniczeń wiekowych

Jedna z najmłodszych uczestniczek spływu kajakowego

Próbuję ogarnąć wszystkich i zmieścić w kadrze

Rozpoczyna się wodowanie

Z Marleną i Krystyną. Kamizelki mają być obowiązkowo zapięte pod szyją

Wśród uczestników jest wielu moich znajomych

Przeciąganie kajaków na brzeg

Ostatnie zdjęcie przed wypłynięciem

Nie liczyłam kajaków, ale było ich naprawdę dużo

Pogoda dopisała

A na brzegu właściciel wypożyczalni kajaków robi zdjęcia uczestnikom spływu

Pod prześwitujące przez chmury słońce

Sierpniowe, dynamiczne czarno białe niebo

Jesteśmy w Cieliczance

Stadko na pastwisku w Cieliczance

Tym przewężeniem omijamy jaz na rzece w Krażowatym

Zbliżamy się do miejsca, w którym musimy przenieść kajaki

Dołączamy do kolejki przeprawiających się

Przenoszenie kajaków do właściwego koryta rzeki wiodącego na miejską plażę

Krystyna

Krystyna płynie z Marleną

Urocze młode damy

Najpierw należy ustawić się wzdłuż drewnianego pomostu ...

... później wyjść na pomost i wyciągnąć kajak

Mój R

Mój R

Rzeka meandruje w wielu miejscach

Widać już klasztor w Supraślu

W tym miejscu już po sianokosach

Zbliżamy się do plaży miejskiej

Monaster Zwiastowania NMP w Supraślu

Pod słońce

Bulwary Wiktora Wołkowa

Dopływamy do plaży

Prawie u celu

Supraśl, niedziela, 11 sierpnia 2013 roku

14 komentarzy:

  1. Ladnie i przyjemnie. Tak, cieszmy sie zyciem, radujmy sie wszystkim co ono przynosi!Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była piękna niedziela!
      Pozdrawiam Tereniu :)))

      Usuń
  2. Fajna sprawa taki spływ. Od dawna mnie coś takiego chodzi po głowie. A przetwory, planowałem w tym roku robić nalewki, ale chyba z braku czasu nic z tego nie wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi, chodzi i wychodzi...
      A czas przetwarzania owoców i warzyw jeszcze się nie skończył i jak Cię znam, to na pewno zapełnisz czymś spiżarnię...
      Uściski :)

      Usuń
  3. Jak miło się patrzy na takie wypr




    Takie wyprawy są cudowne, tyle nam dają, doładowują, scalają. Zostawiają niesamowite wrażenia i wspomnienia, pozwalają nam odkryć samego siebie no i niosą odpoczynek.
    Na pewno jesteś zadowolona i naładowana dobrą energią.
    I jak najwięcej takich wypraw cudnych życzę a słoików i wszystkiego co z tym związane zazdroszczę, ja na razie jestem z tych co słoików nie robią..ale kiedyś się poprawię:):
    Pozdrowienia z mojej krainy slę






    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię każdego rodzaju wyprawę, taki już ze mnie ciekawski podróżnik.
      Dzięki za pozdrowienia z Twojej krainy.
      Ściskam serdecznie :)

      Usuń
  4. W pięknej okolicy mieszkasz Ewo.
    Marzyłoby mi się takie cudowne miejsce.
    Czy długi był ten spływ i jak długo płynęliście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga przez las to nieco powyżej pięciu kilometrów. Droga wodna znacznie się wydłuża, bo rzeka posiada całe mnóstwo zakrętów.
      Obrazuje to pięknie mapa:
      https://maps.google.com/maps?hl=pl&tab=ml
      A miejsce jest rzeczywiście urokliwe, szczególnie tam gdzie brzegi porośnięte są wysokimi wodnymi roślinami tworzącymi zielone wąskie tunele...
      Pozdrawiam ciepło :)))

      Usuń
  5. Droga Ewuś.

    Piękne, urocze miejsca. Z "perspektywy kajaka" przyroda wygląda inaczej - ciekawiej, a dopełnieniem jest zapach wody, tak - wody!

    Wszystkich malkontentów, leniuchów, obżerających się karkówką i inną chabaniną z grilla, zapraszam do obejrzenia tych pięknych zdjęć. Może ruszą tyłki i spróbują wiosłowania, a być może przekonają się, że życie to głównie myślenie i... ruch.

    Są tacy co zazdroszczą mi gór, a ja tęsknie za... wodą.

    Pozdrawiam serdeczne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Edwardzie
      Lato to według mnie najpiękniejsza pora roku. To właśnie latem nabieram sił na przetrwanie zimy. Nic tak nie wzmacnia jak ruch na świeżym powietrzu.
      Pozdrawiam serdecznie z nad doliny rzeki Supraśl :)))

      Usuń
  6. Moje przygody kajakowe zaczynałem pacholęciem jeszcze będąc na rzece Krutyni. W tamtych czasach na całej trasie spotykało się (lub nie)innych miłośników tego sportu w odstępach...półgodzinnych.Dziś trzeba prawdopodobnie na Krutyni regulować ruch kajaków i to w obie strony. Potem były rozliczne harcerskie obozy kajakowe przez całe Mazury. Przywołałaś Ewuniu moje piękne wspomnienia. Niestety teraz...tylko wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech..., Aleksandrze, jak nie wiele warte byłoby życie bez pięknych wspomnień...
      Całuśnie pozdrawiam i zdrowia życzę :)

      Usuń
  7. Bajecznie sielsko, cóż mogę więcej powiedzieć? ^_^

    Pozdrawiam i ściskam :)))) :****** (Ćmok)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki
      Ściskam także serdecznie :)))

      Usuń