Jak dynamiczna może być pogoda w kwietniu przekonaliśmy się podczas niedzielnej wycieczki z Augustowa wzdłuż Kanału Augustowskiego do Śluzy Tartak. Wyprawie naszej towarzyszył bardzo silny wiatr z okresami na przemian: pochmurnego nieba, gwałtownych opadów deszczu ze śniegiem i słońca. Jak się okazało nie tylko w okolicach Augustowa, ale i w całym kraju strażacy przez wiele godzin usuwali skutki gwałtownego załamania pogody. Połamane gałęzie, przewrócone drzewa, blokowały drogi i utrudniały ruch. Tu i ówdzie słychać było syreny alarmowe. Trzęsły się nam portki podczas jazdy leśnymi drogami, kiedy mijały nas wozy strażackie jadące na interwencje, ale kiedy nagle wychodziło słońce, uśmiech i radość wynikająca z kontaktu z naturą wracały.
Jak już wspomniałam wyruszyliśmy z Augustowa z Sanatorium Uzdrowiskowego Medical Spa, znajdującego się przy ulicy Zdrojowej nad jeziorem Necko. Interesował nas tak zwany odcinek wschodni Kanału Augustowskiego, rozpoczynający się od 32 kilometra na jazie piętrzącym - sterującym odpływem z jeziora Necko do jeziora Sajno.
Pierwszy przystanek zrobiliśmy na 43 kilometrze kanału przy jednokomorowej Śluzie Przewięź, łączącej dwa jeziora - Studzieniczne i Białe.
Przy tej oryginalnej konstrukcji w latach 1826-1827 pracował pochodzący z Płocka inżynier wojskowy August Schultz (1798-1853).
Jego dziełem były fragmenty zamojskiej fortyfikacji: galeria strzelecka w bastionie V, mur strzelniczy między V i VI bastionem oraz śluza zalewowa frontonu IV - V. Kliknij post o Zamościu tutaj.
Schultz w stopniu podpułkownika kierował pracami fortyfikacyjnymi twierdzy Modlin. Za zasługi w powstaniu listopadowym został odznaczony Złotym Krzyżem Orderu Virtuti Militari. Po powstaniu wyemigrował do Francji. W 1832 roku Komitet Dwernickiego i Komitet Zemsta Ludu wysłały go do Egiptu w celu formowania legionów polskich, co ostatecznie się nie powiodło. Schultz osiadł w Egipcie i po zmianie nazwiska na Jussuf Aga dowodził od 1835 roku wojskami inżynieryjnymi armii egipskiej, odnosząc duże sukcesy. Na polecenie Ibrahima Paszy prowadził poszukiwania węgla w Libanie, za co został odznaczony.
W latach 1837-1839 zajmował się fortyfikacją Akry - obecnie Akka w Izraelu a także fortyfikacją w strategicznej przełęczy Gór Taurus w południowo-wschodniej Turcji. Jego fortyfikacje były tak dobre, że jeszcze w czasie pierwszej wojny światowej przysłużyły się walczącym tam wojskom.
Od 1852 roku mieszkał w Kairze, gdzie rok później zmarł. Swój majątek zapisał Bibliotece Polskiej w Paryżu, gdzie jego imieniem nazwano jedną z sal.
Pułkownik August Szulc/ Jussuf Aga stanowił inspirację dla pisarza Bolesława Mrówczyńskiego, który opisał jego przygody w książce: Lew Sezostrysa - opowieść o Jussufie-adze polskim obrońcy Akry.
Wiatr nasilał się tak bardzo, że z trudem mogłam robić zdjęcia. Marzły mi ręce, sztywniały palce a nad głowę od strony jeziora Białego nadciągała granatowa chmura zwiastująca rychłą burzę śnieżną. Sfotografowałam jeszcze słynną plażę zwaną Patelnią, na którą to, jako podlotek, jeździłam z rodzicami na letnie wakacje.
Za Przewięzią skręciliśmy w drogę wojewódzką numer 672 i dziesięć minut później zatrzymaliśmy się przy jazie w Suchej Rzeczce nad jeziorem Serwy. Tam, od jeziora, wiał tak siny wiatr, że z trudem utrzymywałam się na nogach.
Przy jazie, w budynku pod numerem 26, znajduje się stacja pomiarowa Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej - Państwowy Instytut Badawczy.
Kolejny przystanek zrobiliśmy na 57 kilometrze kanału, przy jednokomorowej Śluzie Gorczyca, zbudowanej w 1828 roku. Poza licówką i fragmentami ścian, budowla zachowała pierwotną konstrukcję. W latach 1997-2003 przeprowadzono na śluzie kompleksowe prace restauratorskie.
Jednym z budowniczych Kanału
Augustowskiego (budował śluzy: Gorczyca i Dąbrówka) był Jerzy Grzegorz Arnold (1791-1858) -
pułkownik wojsk Królestwa Polskiego, inżynier, uczestnik powstania
listopadowego, honorowy obywatel Wolnego Miasta Krakowa. Za udział w bitwie o
Olszynkę Grochowską został odznaczony Krzyżem Złotym Orderu Virtuti Militari
oraz otrzymał awans do stopnia pułkownika.
Nad kanałem przebiega most drogowy w
stronę gminnej wsi Płaska. Na
terenie gminy znajdują się trzy jeziora:
Pobojno, Orle oraz Paniewo.
Na 61 kilometrze znajduje się schodkowa i jedyna dwukomorowa Śluza Paniewo, którą zbudowano w latach 1826-1828. Jej budowniczym był polski inżynier Michał Horain (1797-1864). Po upadku powstania listopadowego (odznaczony Krzyżem Złotym Orderu Virtuti Militari) osiadł we Francji gdzie ożenił się i pracował jako budowniczy dróg i mostów - budował pierwszą linię kolejową Lyon - Marsylia.
W 1875 roku po uzyskaniu zgody rządu rosyjskiego powrócił na Litwę, gdzie osiadł z rodziną w Wilnie.
W Mikaszówce, na 69 kilometrze, zbudowano w
1828 roku kolejną jednokomorową Śluzę
Mikaszówka. Budowę nadzorował polski inżynier Wojciech Korczakowski (1796-1875)
oficer
wojsk Królestwa Polskiego. On także brał udział w powstaniu listopadowym i w
stopniu kapitana odpowiadał za prowadzanie prac przygotowujących obronę
Warszawy, od szańca na Powązkach do Wisły. W sumie, w latach od 1825 do 1836 był
kierownikiem budowy na pięciu śluzach Kanału Augustowskiego.
Jego imię nosi jedna z augustowskich
uliczek, odchodzących od Obrońców Westerplatte - drogi wojewódzkiej numer 664.
Było kilka minut po godzinie
dziesiątej, kiedy w typowo zimowej aurze zatrzymaliśmy się przed kościołem pod wezwaniem świętej Marii
Magdaleny wpisanym do rejestru zabytków Narodowego Instytutu Dziedzictwa. Ze
świątyni wychodzili wierni po zakończonej mszy świętej.
Drewniany kościół z dwiema wieżami o wysokości 14 metrów powstał na początku XX wieku (parafię erygowano 27 kwietnia 1907 roku). Obok świątyni stoi dziesięciometrowa drewniana dzwonnica.
Weszliśmy do środka gdzie zaraz po mszy rozpoczęło się spotkanie z dziećmi przystępującymi za trzy tygodnie do sakramentu Komunii Świętej. Dyskretnie, za zgodą księdza, zrobiłam kilka zdjęć.
Tradycyjny styl puszczański wnętrza podkreślają liczne rogi jelenie.
W prezbiterium, w ołtarzu głównym wykonanym z drewna dębowego, znajduje się wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, przesłonięty obrazem z wyobrażeniem świętej Marii Magdaleny. Dwie kaplice boczne poświęcone są: świętemu Józefowi i świętemu Antoniemu. Na chórze znajdują się sześciogłosowe organy z około 1910 roku.
Przed kościołem wykonano wymowną w treści instalację artystyczną Wołanie z głębi Ziemi upamiętniającą ofiary Obławy Augustowskiej, która miała miejsce po zakończeniu drugiej wojny światowej, w lipcu 1945 roku.
Z ziemi wyłaniają się tu olbrzymie ludzkie dłonie. Jedna z nich trzyma rozerwany różaniec, druga należąca do kobiety ma na palcu pierścionek. Na ustawionej obok stalowej płycie widnieją słowa Józefa - brata ofiary: Zieloną suknię miała. Zieloną ze spadochronu. Tyle pamiętam… Chciałbym jeszcze Zycie świeczkę móc zapalić. Chciałbym stanąć jeszcze nad jej grobem… 20 lat miała…
Również z ziemi wyłania się poraniona i obandażowana twarz - pozbawiona wyrazu, z pustymi oczodołami, zwraca się ku niebu. Z tyłu podpierają ją dwie stalowe tablice z wyciętymi słowami modlitwy (jedna w języku angielskim): Panie, Ty patrzysz na dłonie wzniesione, na oczy dziurawe od łez, dusze wyrwane, twarze pocięte, usta krzyczące ostatnim tchem. Panie mój! Ja wiem, Ty wszystko rozumiesz. Wierzę, jak oni wierzyli, że wspólny łączy nas los. Panie, nie pozwól zapomnieć. Niech wiara i pamięć zwycięży śmierć.
Porozrzucane wokół krzyże wyrażają wołanie ofiar o pamięć, odnalezienie ich, przywrócenie im imion i postawienie krzyży na grobach.
Zobacz także post: Obława Augustowska. Wzgórze Krzyży w Gibach. Sejny - kliknij tutaj.
Za Mikaszówką, na
wysokości wsi Rygol, rzeka Czarna Hańcza
włącza się w system Kanału Augustowskiego - szlak kajakowy prowadzi w
kierunku śluz: Sosnówek i Mikaszówka.
Kilka metrów dalej znajduje się drugi
most nad Szlamicą, naturalną odnogą
Czarnej Hańczy. Na terenie Polski rzeka rozpoczyna bieg w Rygolu, gdzie
zlokalizowany jest Jaz Rygol, następnie przepływa przez jezioro Głębokie i
jezioro Szlamy i na terenie Białorusi wpada do rzeki Marycha.
Ostatni przystanek zrobiliśmy na 74 kilometrze kanału przy jednokomorowej Śluzie Tartak. Budową śluzy w latach 1837-1838 kierował inżynier cywilny Jakub Szeffer (1803–1886), późniejszy budowniczy kolei warszawsko-wiedeńskiej.
Nieplanowana wcześniej budowla okazała się konieczna, ponieważ podczas wysokiego stanu wód spiętrzona woda niszczyła urządzenia hydrotechniczne.
Wybudowano tu także kanał boczny z murowanym zastawkowym jazem służącym do regulacji poziomu wody oraz odprowadzania jej nadmiaru.
Polecam bardzo ciekawą publikację Janusza Rymszy - Kanał Augustowski - niezwykła historia budowli hydrotechnicznej z pierwszej połowy XIX wieku
Kanał
Augustowski - odcinek
wschodni, 26 kwiecień 2026



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz