sobota, 31 sierpnia 2019

Poznań - spacer z historią po Dzielnicy Cesarskiej


    Ważnym miejscem historycznym Poznania jest Dzielnica Cesarska znajdująca się w ścisłym centrum miasta i chociaż nie zajmuje ogromnej powierzchni to ze względu na zabytki warto poświęcić jej więcej czasu. My spędziliśmy tam większą część dnia.
    Najważniejszym obiektem dzielnicy jest Zamek Cesarski wzniesiony na początku dwudziestego wieku dla ostatniego cesarza niemieckiego i króla Prus Wilhelma II z
dynastii Hohenzollernów. Warto przypomnieć sobie życiorys tego władcy, który był zdecydowanym zwolennikiem polityki wojennej prowadzonej w latach 1914-1918. W sierpniu 1914 roku w swojej mowie wygłoszonej w Reichstagu ogłosił: Od dziś nie znam partii politycznych, znam tylko obywateli Niemiec.
    Wilhelm II odpowiedzialny był za ludobójstwo plemion Herero i Namaqua dokonane w latach 1904-1907 na terenie dzisiejszej Namibii.
W 1985 podkomisja praw człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych opublikowała tak zwany Raport Whitakera, który zakwalifikował eksterminację plemion Herero i Namaqua z Afryki Południowo-Zachodniej jako pierwsze ludobójstwo dwudziestego wieku na świecie. W 2004 roku niemiecki rząd przyznał się do odpowiedzialności za te wydarzenia i oficjalnie za nie przeprosił.

   
Na temat stylu architektonicznego budowli rozpisywać się nie będę, pokażę obecny wygląd, zaznaczając, że jej gospodarzem i administratorem jest Centrum Kultury ZAMEK. Na stronie centrum czytamy, że każdego roku odbywa się w nim 2500 wydarzeń, które prezentują i stymulują rozwój najciekawszych zjawisk kultury. W przestrzeniach ZAMKU przenikają się i wzajemnie dopełniają sztuki wizualne, teatr, film, muzyka i literatura
...










      Każdy może tam wejść, aby uczestniczyć w organizowanych wydarzeniach, obejrzeć zamkowe wnętrza albo po prostu odpocząć.
   My weszliśmy do zamku z czystej ciekawości, bowiem w żadnym wydarzeniu kulturalnym nie mieliśmy zamiaru, przynajmniej tego dnia, brać udziału. Poza tym we wnętrzach budynku trwają prace remontowe i jego większa część jest niedostępna.
    Można natomiast przysiąść sobie w Kawiarni Świetlica, coś zjeść, wypić, poczytać książkę, popracować, spotkać się z przyjaciółmi. Przyjemną atmosferę zapewnia tu światło wpadające przez szklany dach i oświetla nie tylko kawiarnię, ale także niższy poziom budynku, nad którym rozwieszono cienką kolorową tkaninę, chroniącą przed nadmiernym nasłonecznieniem wzrok tych, którzy tam odpoczywają na specjalnych materacach, leżakach, krzesłach.














    Chwilę spędziliśmy w przestronnym foyer, podziwiając rysunki Franciszki Kujawskiej - ilustratorki, absolwentki grafiki warsztatowej na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu z tekstami Klaudii Lewczuk - aktywistki, ekolożki i animatorki, która między innymi walczy o aktywną ochronę parków i terenów zieleni oraz o zachowanie jak największej bioróżnorodności w mieście.
    W Vademecum Podróżnika czytamy: W czasach, w których wszystkiego jest za dużo, a planeta zmienia się w błyskawicznym tempie, wyzwaniem paradoksalnie nie jest zwiedzanie dalekich zakątków świata, lecz ograniczanie się i szukanie tego, co prostsze, bliższe, mniej energochłonne. Okazuje się, że świadomy podróżnik może pochwalić się tym, że w wakacje nigdzie nie poleci samolotem. Ale mimo to spędzi wspaniałe wakacje! Jak to zrobić, co ze sobą zabrać, czym jechać i co kupować, wszystkiego tego dowiesz się z Vademecum Podróżnika. A ciekawe wakacyjne aktywności podejmiesz wraz z Zamkowym Biurem Podróży.  










    Nad dawnym wejściem głównym do zamku znajduje się taras widokowy, z którego rozciąga się piękny widok na Ogród Zamkowy imienia Ofiar Katynia i Sybiru z Pomnikiem Katyńskim autorstwa Roberta Sobocińskiego.
    Monument ma formę nieregularnej steli przedstawiającej ciała ludzkie wciągane do pionowej szczeliny. Widać drobne akcesoria wojskowe, szable, sprzączki od pasów, blaszkę z numerem 557 i inne. Od strony ulicy Fredry płaszczyzna nacięta jest w zarys krzyża, widać też czaszki. Według artysty dzieło nawiązuje zarówno do korony drzewa, jak i tematu ekshumacji zwłok. 








    Z zamkowego tarasu rozpościera się widok na część Dzielnicy Cesarskiej. Widać stąd Poznańskie Krzyże - Pomnik Ofiar Czerwca 1956 na placu Adama Mickiewicza, wieżę kościoła Najświętszego Zbawiciela, kopułę Collegium Maius, Teatr Wielki, Ogród Różany, zwany też Dziedzińcem Różanym z Fontanną Lwów i inne.
    Dziedziniec Różany i fontanna wzorowane na trzynastowiecznym Dziedzińcu Lwów w pałacu Alhambra w hiszpańskiej Grenadzie stanowią
przykład zaszczepienia stylu neomauretańskiego na grunt Europy Środkowej. 















    Wróćmy do wejścia głównego, przed którym stoi Wystawa Pogromcy Enigmy - ogromna skrzynia z uchylonym wiekiem, a obok niej pomnik Pogromców Enigmy upamiętniający trzech matematyków i kryptologów: Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego, którzy złamali szyfr słynnej niemieckiej maszyny szyfrującej.








    W szyfrokontenerze znajdują się plansze
z informacjami: o kryptologii, niemieckiej maszynie szyfrującej Enigma oraz związane z pracą poznańskich matematyków.  Od przemiłej przewodniczki po tej wystawie dowiadujemy się, że ma być mobilna i pojawiać się będzie w głównych punktach miasta, wszędzie tam, gdzie są mieszkańcy Poznania i turyści. Oprócz tego będzie też podróżowała po innych miastach. Poza tym Pogromcy Enigmy to pierwszy krok do powstania w Poznaniu Centrum Szyfrów Enigma, które ma spełniać nie tylko funkcje muzealne, ale też ma być placówką edukacyjną. Według założeń stałe muzeum Enigmy ma zafunkcjonować w dawnym Collegium Historicum przy ulicy Święty Marcin (nazwa ulicy wywodzi się od osady, która w XII wieku powstała wokół kościoła świętego Marcina - stąd nazwa ulicy Święty Marcin, a nie Świętego Marcina).
    Dowiedzieliśmy się też o nowej publikacji Dermota Turinga
 X, Y & Z, jak również o tym, że Dermot Turing bratanek brytyjskiego kryptologa Alana Turinga ocenił, że eksponowanie zasług jego krewnego sprawiło, że zapomina się o zasługach polskich matematyków, bez których złamanie szyfru niemieckiej Enigmy nie udałoby się tak szybko, jeśli udałoby się w ogóle.
    Historię życia Alana Turinga, brytyjskiego matematyka i kryptologa znam miedzy innymi z filmu Gra tajemnic (polecam).


    En face zamku, po drugiej stronie ulicy Święty Marcin uwagę zwracają dwa monumentalne budynki w stylu neoromańskim, Ziemstwa Kredytowego, w którym znajduje się biuro Filharmonii Poznańskiej imienia Tadeusza Szeligowskiego oraz Dyrekcji Poczty







    Nieco dalej, po prawej, widać współczesną już sylwetkę Akademii Muzycznej imienia Ignacego Jana Paderewskiego


    Obok Zamku Cesarskiego wzdłuż Alei Niepodległości rozciąga się plac i park Adama Mickiewicza. Na placu wspomniane wyżej
Poznańskie Krzyże - Pomnik Ofiar Czerwca 1956







    Róg alei i ulicy Święty Marcin zajmuje neorenesansowy gmach Collegium Minus, wybudowany w 1909 roku na potrzeby Akademii Królewskiej. Z daleka widać dwa potężne portyki z wysokimi szczytami i okrągłą wieżę od strony torowisk kolejowych, którą budowano, jako platformę dla obserwatorium astronomicznego. W Małej Auli, na centralnej ścianie, umieszczona jest kopia obrazu Jana Matejki Założenie Akademii Lubrańskiego (oryginał znajduje się w Muzeum Narodowym - kliknij tutaj).







   Nieco zmęczeni zwiedzaniem miasta i dość wysoką temperaturą powietrza odpoczywamy chwilę w parku Adama Mickiewicza z usytuowaną w centrum sadzawką z fontanną. Część południową i północną parku łączy aleja platanowa, dająca upragniony cień w upalne lato.









    Na osi parku, za sadzawką przy ulicy Fredry, stoi budynek Teatru Wielkiego imienia Stanisława Moniuszki z fasadą wzniesioną zgodnie z regułami architektury klasycznej starożytnego Rzymu. Podejdźmy bliżej i przyjrzyjmy się dwóm rzeźbom po obu stronach schodów: po lewej kobieta siedząca na lwie symbolizuje Lirykę, po prawej mężczyzna z idącą przy nim panterą symbolizuje Dramat.
Sześć jońskich kolumn stojących na szczycie schodów dźwiga trójkątny tympanon zwieńczony symbolem budynku - pegazem. Fontanna przed teatrem to uzupełnienie symbolu Pegaza, wiążąca się z mitycznym uderzeniem kopyta skrzydlatego konia, które miało otworzyć na górze Helikon źródło Hipokrene (więcej o Pegazie i Bellerofoncie znajdziesz tutaj).
 








    Obok Teatru Wielkiego znajduje się Most Teatralny, popularnie zwany Teatralką, wzniesiony w 1908 roku. Łączy Dzielnicę Cesarską z dzielnicą Jeżyce. Jego charakterystyczne elementy to masywne pylony latarni. 

    Bezpośrednio przy Moście Teatralnym, nad torowiskami kolejowymi stoi zabytkowy budynek Niemieckiego Banku Listów Zastawnych (później ZETO), należący do Dzielnicy Cesarskiej. Ma charakter willi miejskiej o formach klasycznych, z wejściami na flankach i charakterystyczną dużą mansardą na froncie. Na ścianie budynku odnajdujemy tablicę upamiętniającą Wojciecha Korfantego, komisarza Naczelnej Rady Ludowej w czasie Powstania wielkopolskiego, który mieszkał tu w latach 1919-1922. 





    W sąsiedztwie Niemieckiego Banku Listów Zastawnych znajduje się willa zamożnego adwokata Adolfa Landsberga, obecnie siedziba Wydawnictwa Poznańskiego. 

    Przy ulicy Fredry mijamy kolejny ciekawy obiekt w stylu baroku wilhelmińskiego z elementami stylu neoklasycznego, a mianowicie Collegium Maius Uniwersytet imienia Adama Mickiewicza z półokrągłym ryzalitem przykrytym kopułą. Na fasadzie znajduje się tablica upamiętniająca brawurową akcję poznańskich harcerzy, którzy w 1940 roku na kopule będącego wówczas siedzibą policji budynku wywiesili polską flagę. 






   Przed budynkiem postawiono ławeczkę upamiętniającą księdza profesora Stanisława Kozierowskiego (1874-1949), językoznawcę, historyka, współzałożyciela uniwersytetu poznańskiego.


    Wypadałoby jeszcze, jako, że była to niedziela, odwiedzić kościół znajdujący się w Dzielnicy Cesarskiej – zabytkową, neogotycką świątynię przy ulicy Fredry pod wezwaniem Najświętszego Zbawiciela, wzniesioną
w latach 1866-1869 dla parafii ewangelicko-augsburskiej. Jej fundatorem był Fryderyk Wilhelm IV (1795-1861) król Prus z dynastii Hohenzollernów od 1840. Charakterystycznym elementem budowli jest wznosząca się na 70 metrów wieża z krzyżem na jej szczycie o wysokości 2,6 metra. Przy kościele przed dawną pastorówką (dziś domem parafialnym), zbudowaną w latach 1886–1887, znajduje się odsłonięty w 2000 roku pomnik Chrystusa Króla upamiętniający dwa tysiące lat chrześcijaństwa i 50-lecie parafii. 





    Pokręciliśmy się jeszcze po historycznej Dzielnicy Cesarskiej i późnym popołudniem dotarliśmy jeszcze raz na Stary Rynek.














Poznań, 4 sierpnia 2019 roku

6 komentarzy:

  1. Piękne miejsce w Poznaniu fajne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i historia tego miejsca także...
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Wszystkie obiekty znam z zewnątrz, bo często przejeżdżałam lub przechodziłam obok będąc w Poznaniu, ale nie wiedziałam jaką mają ciekawą historię. Bardzo ładne zdjęcia. Dzięki, zasyłam pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak jest, że mając w zasięgu ręki jakieś zabytki, ich zwiedzanie odkładamy na później.
      Uściski i serdeczności :)

      Usuń
  3. Dzięki Wam okrywam przepiękne miejsca w Poznaniu. Tak jak pisze Urszula - ciekawa historia i ciekawa architektura oraz rzeźby.
    Dziękuję za interesującą wycieczkę. :)
    Pozdrawiam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech Basiu, uzupełniamy się informacjami o ciekawych miejscach i ich historii...
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń