sobota, 19 maja 2018

Quinta Vigia jeden z najpiękniejszych ogrodów na Maderze


     Quinta Vigia w Funchal przy Avenida do Infante 1 to przepięknie położona rezydencja Prezydenta Rządu Regionalnego Madery (Presidente do Governo Regional da Madeira). Od kwietnia 2015 roku urzęduje w niej Miguel Filipe Machado de Albuquerque członek partii socjaldemokratycznej (PSD) urodzony 4 maja 1961 roku w Funchal, prawnik z wykształcenia, polityk i pisarz.
    Miejsce to nosiło niegdyś nazwę Quinta das Angústias
od znajdującej się na tym terenie siedemnastowiecznej kaplicy pod wezwaniem Nossa Senhora das Angústias - Matki Boskiej Bolesnej.
    W 1979 roku domenę tę nabył rząd Madery i przeprowadził szereg prac dostosowując ją do swoich potrzeb - oficjalnej siedziby.
    Jak wieść niesie znajdował się tu jeden z majątków ziemskich tak zwanych quintas - gospodarstwo rolne, rodzaj brazylijskiej fazendy czy też odpowiednik hiszpańskiej hacjendy tutaj, wyróżniającej się żyznymi ziemiami z plantacjami trzciny cukrowej, winnicami i innymi uprawami, okazałą zabudową i wspaniałymi ogrodami. 

    Quinta Vigia na przestrzeni wieków należała do arystokratów. W różnych źródłach najczęściej w języku portugalskim można znaleźć nazwiska możnych właścicieli, gubernatorów i innych ważnych osobistości, książąt, królowych, cesarzowych przebywających na wyspie.
    Cesarzowa Austrii i Węgier, Elżbieta Bawarska - słynna Sissi, Maderę w celach leczniczo- wypoczynkowych odwiedziła dwukrotnie. Mieszkała w Quinta Vigia i nieopodal, w ekskluzywnej dzielnicy hotelowej w pobliżu
Casino da Madeira. Turyści zaglądają tam między innymi po to, ażeby strzelić sobie fotkę z pomnikiem imperatorowej w tle. 

    W celach leczniczych, do Quinta Vigia przybył książę Maximilien de Leuchtenberg (1817-1852) - nawiasem mówiąc ciekawa osobowość chociażby ze względu na małżeństwo z wielką księżną Marią Nikołajewną Romanową (1819–1876); mianowany przez cara Mikołaja I Romanowa prezesem Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu i dyrektorem Państwowego Instytutu Górniczego Sankt-Petersbursk.
    W Quinta Vigia mieszkała także cesarzowa Amalia de Beauharnais von Leuchtenberg (1812-1873), wdowa po Piotrze I (1798-1834) - cesarzu Brazylii i królu Portugalii Piotrze IV. Na Maderze Dona Amalia szukała lekarstwa na gruźlicę córki, księżniczki Marii Amelii Bragança (1831-1853). Jednak jej trud okazał się być daremnym.
 
    Kierowana klimatem Madery, wybrałam ją na czynny wypoczynek po długiej terapii onkologicznej, i intuicyjnie, już w drugim dniu pobytu trafiłam do Quinta Vigia, i nic jeszcze o tym miejscu nie wiedząc, urzeczona jego rajskim pięknem, stwierdziłam, że mogłabym tam zostać na zawsze, jak to uczyniło wielu innych przede mną. Jednak po kilku dniach, poznając trudy przemieszczania się po wyspie, zmieniłam zdanie. Uświadomiłam sobie, że w tej sinusoidalnej fali brak mi płaskich przestrzeni, rozległych nizin, tego swobodnego poruszania się bez obawy, że za chwilę spadnę w przepaść. Moje oczarowanie wyspą nie odebrało mi zmysłów na tyle, żeby tam zamieszkać na stałe, ale też nie odebrało mi chęci ponownego zmierzenia swoich sił w tym trudnym terenie.
    Rezydencji strzeże uroczy pies prezydenta Madery, suczka o imieniu Sissi, zapewne przekornie tak nazwana na pamiątkę pobytu cesarzowej Austrii i Węgier. Jest wyjątkowo gościnna, chętna do zabawy i pieszczot. 



      Nie bez powodu Madera zwana jest Wyspą Wiecznej Wiosny, Pływającym Ogrodem Atlantyku czy też Zielonym Podzwrotnikowym Rajem - już w ogrodzie rezydencji Quinta Vigia widać całe bogactwo roślin, kwiatów, krzewów, drzew egzotycznych, których ze względu na ilość nie będę wymieniać. 




























    Innym atutem jest położenie domeny. Ze wzgórza rozciąga się wspaniała panorama na miasto i port, dalej na klify Garajau tutaj, a także na sąsiadujący Park Santa Catarina, o którym więcej w następnym poście.  








    Cudowne miejsce relaksu, uwolnienia od stresu, zapomnienia…, jedno z wielu nie tylko w Funchal…
 
Madera, Funchal, Quinta Vigia, 4 kwietnia 2018 roku



8 komentarzy:

  1. Po obejrzeniu zdjęć i przeczytaniu opisu całkowicie sięzgadzam z Twoim ostatnim zdaniem. Po tej rezydencji tak można chodzić bez problemów? Nie widać ochrony, czy w tym dniu Prezydent urzędował?
    Niezwykle ładnie położone miejsce.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W na wpół otwartej bramie stoi strażnik, nawiasem mówiąc bardzo miły tak jak wszyscy Portugalczycy na wyspie.
      Kiedy my wchodziliśmy na teren rezydencji, jakieś dwa samochody rządowe wyjeżdżały z niej.
      Za bramą znajduje się niewielki budynek, w którym należy kupić bilet wstępu do parku za 1 euro. Budynek główny z przepięknymi azulejo na werandzie można obejrzeć z zewnątrz. Kiedy my tam spacerowaliśmy akurat było sprzątanie.
      Madera zrobiła na mnie ogromne wrażenie i jeżeli mi się uda polecę tam jeszcze raz. Jest tak różna od wszystkich wysp, na których dotychczas byłam. Mam na myśli przyrodę i wiele okazów roślin, które po raz pierwszy tam zobaczyłam. Pokażę je jeszcze w następnych postach.
      Uściski :)

      Usuń
  2. Piękne położenie rezydencji. Ogród rośnie wspaniale, dzięki temu, że woda dłużej utrzymuje ciepło jesienią i poprawia mikroklimat. I wyspy mogą sobie pozwolić na bogatszą roślinność. Bardzo ciekawy płot z gałęzi, czy cieńszych drzew, wart skopiowania:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta ścieżka z płotkami z gałęzi też mi przypadła do gustu i być może wykorzystam ten pomysł w swoim ogrodzie. Tanio i naturalnie.
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  3. Jeśli pojadę na Maderę na pewno odwiedzę to miejsce.
    Skoro Sissi tutaj odpoczywała, ja też nie mam innego wyjścia:):)
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Cię znam to będzie Cię tak kręcić, że w końcu tam się wybierzesz. Naprawdę warto. W następnym poście ciąg dalszy ogrodów i krótka historia córki cesarzowej Amalii de Beauharnais von Leuchtenberg, która przebywała tam na leczeniu, ale nie miała tyle szczęścia co Sissi.
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  4. Piękny ogród. Jeśli dotrę na Maderę muszę go zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno tam dotrzesz i zobaczysz nie tylko ten piękny ogród...

      Usuń