środa, 14 września 2016

Pod błękitnym niebem południowej Francji


    
    Miało być o zamkach nad Loarą, a tymczasem wypadła mi kolejna podróż do Francji, tym razem na gorące, skąpane słońcem południe.

    Do Nicei poleciałam 3 września, Embraerem 175, bardzo wygodnym samolotem polskich linii lotniczych LOT, na pokład, którego wejść może osiemdziesięciu dwóch pasażerów. Przyjemna krótka podróż i lądowanie w nowoczesnym, znakomicie zorganizowanym, usytuowanym nad samym morzem Porcie Lotniczym Nicea Lazurowe Wybrzeże (Aéroport Nice Côte d'Azur).  









     Nicę zwiedzałam (tutaj) 6 września 2011 roku, a więc dokładnie pięć lat temu. Dzisiaj, przerywając milczenie na blogu, pokażę lotnisko w Nicei i miejscowości leżące na trasie mojej wycieczki. Szczegółowo zaś zaprezentuję je dopiero po kilku postach opisujących zamki nad Loarą.

   
Najpierw Awinion (tutaj), z murami obronnymi, Pałacem Papieskim, katedrą Notre Dame des Doms, słynnym mostem świętego Bénézeta i wieloma innymi zabytkami, których poprzednim razem nie zwiedzałam.
 

     Carcassonne i Pont du Gard – te dwa miejsca opisywałam także (tutaj i tutaj).  



    Później stara Tuluza (tutaj) i wizyta w fabryce samolotów Airbus, gdzie powstaje największy pasażerski samolot Airbus A380.   


     Kolejna miejscowość to Saint-Emilion ze słynnym kościołem romańskim wykutym w wapiennej skale, a także jeden z najbardziej znanych rejonów produkcji win ze swoimi winnicami. 


     A jeżeli mowa o winach to i oczywiście wizyta w Bordeaux


    Fantastyczna wyprawa statkiem z portu w Arcachon (po zatoce Bassin d'Arcachon) do Ptasiej Wyspy (l'île aux Oiseaux) i wzdłuż wydmy Pilat (dune du Pilat). Spacer po mieście i wspinaczka po gorącym piasku na szczyt wydmy.


     A później Montauban, z etykietą miasta sztuki i historii od 2015 roku. 


     Auvillard od 1994 roku na liście najpiękniejszych wiosek francuskich (plus beaux villages de France). 

     Później Albi, w 2010 roku wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, które od dawna leżało w moich zamysłach, ze względu na gotycką katedrę pod wezwaniem świętej Cecylii oraz ze względu na Henri de Toulouse-Lautreca, który w Albi się urodził. 

     A po drodze do Montpellier najwyższy w Europie wiadukt Millau (341m). 



    To jeszcze nie wszystko! Zwiedziłam także Aigues-Mortes, z którego wyruszyła szósta i siódma krucjata. Z siódmej, król Francji Ludwik IX, święty, nie powrócił. Z portu w Aigues-Mortes wycieczka statkiem, 21 kilometrów po rozlewiskach Rodanu, krainie zwanej Camargue słynnej z największej na kontynencie kolonii lęgowej flamingów, hodowli byków oraz żyjących tam dziko białych koni.


     Zapomniałabym o Arles z rzymskim amfiteatrem i wieloma innymi zabytkami, o których już wcześniej pisałam (tutaj). 


Marsylia 

     I jeszcze Stare Miasto w Antibes, leżące między Niceą a Cannes, ze wspaniałymi portami jachtowymi, Muzeum Picassa w zamku Grimaldi (Château Grimaldi), wąskimi uliczkami, rynkiem prowansalskim, rynkiem staroci i wieloma innymi atrakcjami. 

     Krótka wizyta w Cannes, o którym także pisałam wcześniej (tutaj). 


   A na koniec Juan-les-Pins, miejscowość wypoczynkowa Lazurowego Wybrzeża i stamtąd wyprawa do kolejnej najpiękniejszej francuskiej wioski (plus beaux villages de France), Moustiers-Sainte-Marie leżącej u podnóża skały, z kaplicą Notre-Dame-de-Beauvoir na jej szczycie.


     Nieopodal Moustiers-Sainte-Marie znajduje się sztuczne jezioro Sainte-Croix (Świętego Krzyża) i kanion rzeki Verdon.  


Bardziej szczegółowy opis tych miejsc zamieszczę później.
 

Francja, 3-12 września 2016 roku

15 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam ze lot znów ma połączenia z Nicea. Przez pare lat, jak chciałam kupić bilety, nie było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oleńko, co to za czasy, co to za czasy mamy dzisiaj!?
      Rano jesteś gdzieś na północno-wschodnim krańcu Polski, a po południu na przykład w Nicei i kąpiesz się w Morzu Śródziemnym, a z lotniska wychodzisz wprost do miasta oblanego promieniami słońca... Ech, uwielbiam lato i wysokie temperatury :)
      Pozdrawiam i życzę przyjemnych lotów, właśnie do Nicei :)

      Usuń
  2. Ewcia... Twój promienny usmiech zapiera dech w piersi... co tam zabytki gdy mozna podziwiać Ciebie w błękitnych i kwiatach...
    Oczywiacie zazdrość mnie zżera jak zawsze ale wciąż wierzę, że i przede mną dalekie wojaże
    Uściski zasyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Cię znam, to ta zazdrość wyzwoli w Tobie siły i pozwoli zorganizować jakąś wycieczkę, ot chociażby za miasto, a później gdzieś w świat.
      Nie piszesz nic o dziewczynkach, a może coś mi umknęło?
      Ściskam mocno :)

      Usuń
  3. Fantastyczna przygoda. Francja dopiero przede mną, więc z przyjemnością będę podróżować z Tobą wirtualnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę powiedzieć, że Francja to moja druga ojczyzna. Rozumiem ją i czuję się w niej znakomicie.

      Pozdrawiam Cię jeszcze południowym słońcem Lazurowego Wybrzeża, które wciąż tkwi w mojej skórze, chi, chi... :)

      Usuń
  4. Ojej, ależ mi przywołałaś wspomnienia. Niektóre miejsca widziałm bardzo dawno, kiedy jeszcze jeździłam z namiotem. Np.zdjęcie z Avinion albo Pont du Gard gdzie wyglądasz jak piękny kolorowy motyl. I Montpellier i Agues-Mortes i Arles. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bratnia duszyczko za piękny komplement i pozdrawiam również bardzo, bardzo ciepło :)))*

      Usuń
  5. Witaj, Ewuniu! :*** :)))

    Cudnie błękitne te twoje zdjęcia, ale w końcu to Riwiera... Zazdroszczę, ale już niedługo czeka mnie samą Italia. W tej chwili jednak jesteśmy z E. na Pd PL. Przed nami Czechy. Trzymaj się skarbeńko, wypoczywaj, łap słońce kiedy tylko nadarza się okazja. Buziaki posyłam!!! :****** (Ćmok)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Italia, podobnie jak i południe Francji o tej porze jest bardzo słoneczna i ciepła, a zatem pogoda będzie Wam sprzyjać. Zwiedzajcie, wypoczywajcie, cieszcie się życiem, słońcem... Przygoda czeka.
      Moc serdeczności, cmoki jak zawsze **:)**:)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuje :-)
      Zajrzałam na Twojego bloga. Interesujący.
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  7. Z przyjemnością oglądnęłam Twoje Ewo wakacyjne zdjęcia. Zazdroszczę Tobie, że z uśmiechem znosisz wysokie wakacyjne temperatury i możesz zwiedzać miasta i miasteczka gdy żar leje się z nieba. Ja, odpuszczam letnie miesiące aby podróżować, więc z ciekawością oglądnęłam Twoją galerię zdjęć pod błękitnym francuskim niebem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybko się aklimatyzuję w wysokich temperaturach i całkiem dobrze je znoszę. Wypacam litry wody a wraz z nimi wszystkie toksyny no i oczywiście te zbawienne dla organizmu minerały, ale szybko je uzupełniam kolejnymi litrami wody...

      Wyobraź sobie, że porcie w Marsylii rośnie tylko jedno małe drzewko i wcale nie ma się dobrze, mimo usilnej jego pielęgnacji. Cóż zatem wymyślono, aby dać ludziskom odrobinę cienia ??? Otóż na nabrzeżu zawieszono ogromne lustro, które nie tylko chroni przed palącym słońcem, ale na dodatek tworzy fantastyczne obrazy, które oczywiście mam w swoim aparacie fotograficznym...
      Uściski :)

      Usuń
  8. Rok temu spędzałam urlop w Prowansji i wiele z opisywanych przez Ciebie miejsc miałam okazję zobaczyć. Bardzo miło było powspominać. Z pewnością będę wracać do czytania Twojego podróżniczego bloga, tak bogatego we wrażenia i informacje.

    OdpowiedzUsuń