czwartek, 27 listopada 2014

Fontainebleau - zamek i ogrody


    Do Fontainebleau można dojechać pociągiem z paryskiego dworca Gare de Lyon linią R w kierunku Montereau. Należy pamiętać, że w końcowym odcinku linia ta rozwidla się i trzeba wybrać tę na której zaznaczono stację Fontainebleau Avon i tam wysiąść. Ale to nie koniec drogi. Do zamku na przystanek Poste-Château dojedziemy zatłoczonym, pełnym turystów autobusem A.

     Pojechałam tam sama w ostatnim dniu lipca. R nie mógł mi towarzyszyć, co nie było powodem do zmartwienia, bowiem samotne wyprawy mnie nie stresują i brak towarzystwa nie wpędza mnie w rozpacz.
     W Fontainebleau spędziłam prawie cały dzień. Piękna pełnia lata zachęcała do spaceru po stu trzydziesto hektarowej zielonej przestrzeni z trzema wspaniałymi ogrodami, urządzonymi w różnych stylach, całość wpisana w ogromny masyw leśny, Las Fontainebleau zwany także Bière - skrót lub zniekształcenie wyrazu bruyère - wrzos.
     Na temat samego zamku jednego z największych zamków francuskich i jedynego zamieszkałego przez wszystkich władców na przestrzeni wielu stuleci od dwunastego do dziewiętnastego wieku nie będę się rozpisywać. Wspomnę tylko, że właśnie tam powstała słynna szkoła École de Fontainebleau skupiająca słynnych malarzy, rzeźbiarzy, sztukatorów, rozmaitych rzemieślników i ogrodników.

     Wysiadłam w pobliżu bramy prowadzącej na główny dziedziniec zamku Cour d'Honneur ze słynnymi siedemnastowiecznymi schodami francuskiego architekta Jeana Androuet du Cerceau, zwanym także Cour des Adiuex na pamiątkę historycznego pożegnania Napoleona I z gwardią (20.04.1814).








 


    Minęłam La grotte des pins i weszłam do wspaniale urządzonego Ogrodu Angielskiego, założonego za czasów Franciszka I, zniszczonego podczas rewolucji francuskiej, a następnie odnowionego na polecenie Napoleona I według pomysłu Maksymiliana Józefa Hartault'a.











 



















      Grand Parterre - Ogród Parterowy to największy tego typu ogród w Europie, założony przez André Le Nôtre'a - ogrodnika króla Ludwika XIV, w stylu ogrodów francuskich.
     Kolejna niespodzianka to Cour de la Fontaine, którego nazwa pochodzi od fontanny z figurą Ulissesa zainstalowaną w szesnastym wieku. Plac  z jednej strony otoczony dwoma renesansowymi budynkami otwiera przestrzeń na sześciohektarowy staw zarybiony karpiami jeszcze za czasów Henryka IV. Staw z pawilonem wybudowanym dla Ludwika XIV i przebudowanym za czasów Pierwszego Cesarstwa służył dworskim rozrywkom - pływano łodziami, łowiono z kormoranami, organizowano pokazy fajerwerków...




































     Inspirowaną sztuką włoską budowlę La Porte Dorée czy też d’Orée z nałożonymi na siebie piętrowo loggiami, z których jedna jest zamknięta oknami i zdobiona freskami włoskiego malarza, rzeźbiarza i architekta późnego renesansu Francesco Primaticcio, poprzedza długa lipowa aleja de Maintenon. Od czasów Franciszka I aż do siedemnastego wieku, była wejściem głównym do zamku.




     Poza zamkowym ogrodzeniem z kaskadą, bogato zdobionym rzeźbą ogrodową skonstruowano le Grand canal z kolejnymi zielonymi łąkami i ogromnym parkiem. 













     Do zamku wróciłam poprzez bramę Grille du Bois d'Hyver, później zrobiłam kilka zdjęć najstarszemu dziedzińcowi Cour d'Ovale, ze średniowiecznym kwadratowym donżonem i otaczającymi go budynkami z czasów Franciszka I i Henryka IV. Na tym głównym aż do siedemnastego wieku dziedzińcu miał miejsce chrzest Ludwika XIII, syna Henryka IV - mojego ulubionego króla Francji i Nawarry, pierwszego z dynastii Burbonów, który dla upamiętnienia tego wydarzenia kazał zbudować monumentalną bramę.











     Do Ogrodu Diany - Jardin de Diane, niegdyś prywatnego ogrodu Katarzyny Medycejskiej przeszłam zielonymi alejami obok Quartier Henri IV. Zajmująca ponad dwa hektary przestrzeń za czasów Pierwszego Cesarstwa została przekształcona w stylu ogrodów angielskich z zachowaniem pierwotnej intymności. Oprócz przepięknej fontanny w centrum, poświęconej bogini łowów Dianie, znaleźć tam można rzadkie gatunki drzew.






















     W następnym poście wyjdę poza posiadłość Château de Fontainebleau i pokażę miasto. 



     Fontainebleau, czwartek 31 lipca 2014 roku cdn


12 komentarzy:

  1. Piękne miejsce, piękne zdjęcia piękny album...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję, dziękuję...

      Usuń
  2. Bylam tam ponad 20 lat temu, ale wydaje mi sie,ze tylko zwiedzalam wnetrza palacu a ogrod jest przepiekny i widac ,ze nachodzilas sie bardzo,. Tez moge zwiedzac sama, nawet tak lubie...pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamek zwiedzałam w latach 80-tych, a tym razem urządziłam sobie dłuuuuuuuuuuuuuuugi spacer po ogrodach, a kiedy wybrałam się na wycieczkę do miasta padałam już ze zmęczenia.
      Buziaki :)

      Usuń
    2. Ciekawa jestem miasta, bo mam wrazenie,ze tez sie po nim wloczylam, i podobalo mi sie bardzo, mam zdjecia ale gdzies tam w Wenezueli,

      Usuń
    3. Fontainebleau jest jednym z wielu miast o niskiej zabudowie. Szybko postępująca urbanizacja w świecie nie poczyniła tam wielkich zmian.
      Byłam już bardzo zmęczona spacerem po ogrodach ale nie na tyle, żeby zaniechać robienia zdjęć.
      Buziaki :)

      Usuń
  3. Piękny pałac i jego otoczenie. Dzięki za możliwośc zobaczenia. Sama tam nie była, ale jak będę miała okazję na pewno zobaczę. Dzięki Tobie wiem, że jeden dzień na obejrzenie tego "cacka" to za mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś chciała obejrzeć to cacko, i ogrody, i zamek, to radzę spędzić tam dwa dni.
      Uściski :)

      Usuń
  4. ależ zielono dziś u Ciebie, co za kontrast z tym co mamy za oknem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, Oleńko
      Przyjemnie jest powspominać lato, kiedy za oknem niezdecydowana zima.
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  5. fantastyczne zdjęcia, szalenie przyjemnie ogląda się je, gdy taka brzydka pogoda za oknem i ziąb niemożliwy. ;) a że akurat ostatnio sporo czytałam o francuskich zamkach, tym ciekawiej i z większym zafascynowaniem oglądało się te zdjęcia i czytało opisy. :) piękne miejsce. :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Pozdrawiam Cię również urocza podróżniczko :)*

      Usuń