niedziela, 26 czerwca 2016

Bufosława z Poczopka, czyli rzecz o żabach i ropuchach



    Do dzisiejszego posta materiałów dostarczyła mi majowa wycieczka. Pojechałam między innymi do Poczopka, gdzie staraniem wielu miłośników przyrody urządzono wspaniały ogród leśny zwany Silvarium. Ogród ten odwiedzam systematycznie od wielu lat. Wybieram się tam zazwyczaj ze znajomymi, którzy zjeżdżają do Supraśla na jednodniowe lub kilkudniowe pobyty i pragną poznać nie tylko miasto ale zwiedzić także okolicę.
     Tym razem ograniczę się do zaprezentowania Bufosławy - najpiękniejszej ropuchy w Europie a może nawet i na świecie. O samej Bufosławie nie będę pisać bowiem informację o tej tajemniczej żabie znajdziecie na zdjęciu. Napiszę natomiast o żabach i ropuchach jakie można spotkać na Podlasiu.
    Do opracowania posta wykorzystałam materiały umieszczone na tablicach poglądowych, ustawionych na terenie Sylvarium. Resztę materiału o tym niezwykłym miejscu zamieszczę w kolejnych wpisach.
    A oto Bufosława, którą swoimi sprawnymi rękoma wyczarował w głazie narzutowym mój kolega Zbyszek Wasiluk w dwa tysiące jedenastym roku.





     Żaby i ropuchy należą płazów bezogonowych (Anura). Stanowią tak jak pozostali przedstawiciele tej gromady (Amphibia) formę pośrednią pomiędzy kręgowcami morskimi i lądowymi.
    Są to zwierzęta zmiennocieplne, których temperatura ciała zmienia się wraz z temperaturą otoczenia. Nazywane są również ziemnowodnymi, co oddaje ich tryb życia. Rozpoczynają jako skrzek (jaja), z którego wylęgają się, posiadające skrzela zewnętrzne, kijanki przystosowane do wodnego trybu życia. Po jakimś czasie skrzela zmieniają się w płuca, wyrastają im nogi, odpada ogon i dotychczas wodne zwierzęta, stają się dorosłymi osobnikami przystosowanymi do życia na lądzie. Mimo to do dalszego życia potrzebują wilgoci, gdyż przez przepuszczalną skórę tracą dużo wody.
    Zarówno żaby jak i ropuchy są mięsożerne. Polują głównie na owady za pomocą długich bardzo lepkich języków. Same zaś starają się unikać prześladowców dzięki szybkim, dalekim skokom (jedynie ropuchy potrafią chodzić), które umożliwiają im silne, tylne kończyny lub truciźnie wydzielanej przez gruczoły na skórze. Jad, odznaczający się różną, w zależności od gatunku, toksycznością pojawia się wyłącznie pod wpływem dotyku.
    Przeżycie bezogonowym płazom ułatwia również maskujące ubarwienie, upodobniające je do otoczenia, któremu niekiedy towarzyszą kolory ostrzegawcze (kumak).
    W okresie godowym samce wydają głosy wzmacniane przez znajdujące się w jamie gębowej pęcherze rezonujące.
    Wygląd żab i ropuch, ich tryb życia i rzeczywista lub domniemana jadowitość, budzi niejednokrotnie w ludziach strach i odrazę.
    Zwykle życzliwiej odnosimy się do żab. Chociaż ropuchy są nie mniej przyjazne, a niejednokrotnie w swej brzydocie piękne. Warto pamiętać, że są to zwierzęta pożyteczne, ze wszech miar ważne dla równowagi środowiska przyrodniczego.
I nie tylko w lesie, na łące i bagnie, w polu i ogrodzie, ale także na drogach chrońmy tych naszych sojuszników.

    Kumak nizinny - Bombinus bombinus (rodzina Ropuszkowate - Discoglossidae) - gatunek ciepłolubny ściśle związany ze środowiskiem wodnym gdzie poluje na owady (komary, ochotki), ślimaki, a nawet na kijanki.
    Z powodu maskującego zabarwienia grzbietu, jaskrawego - odstraszającego ubarwienia i silnie trującego jadu, kumaki nie mają zbyt wielu wrogów w świecie zwierząt. Główne zagrożenie stanowi człowiek, który likwidując środowisko ich życia (małe oczka wodne) sprawia, że należą do najbardziej zagrożonych płazów w Polsce.

    Ropucha szara - Bufo bufo (rodzina Ropuchowate - Bufonidae) - największy krajowy gatunek ropuch. Samice mogą osiągać do trzynastu centymetrów długości. Środowiskiem życia ropuchy szarej są cieniste lasy liściaste, zarośla, parki i ogrody. Do wody wchodzi tylko w okresie godowym.
    Dorosłe osobniki prowadzą wieczorny i nocny tryb życia, młode polują również w ciągu dnia. Na ukrycie i zimowanie wybierają głównie nory kretów i gryzoni.
    Ich menu stanowią duże dżdżownice, ślimaki, owady a także małe kręgowce. Zjadają również stonkę ziemniaczaną.
    Ropuchy mają niewiele wrogów, najgroźniejsze są dla nich różnorakie pasożyty. Jako gatunek długowieczny dożywają nawet trzydziestu lat.

    Ropucha zielona - Bufo vividis (rodzina Ropuchowate - Bufonidae) - jeden z najładniej ubarwionych i najbardziej ciepłolubnych naszych płazów. Unika miejsc zadrzewionych. Aktywna jest głównie o zmierzchu i w nocy.
    Zarówno dzień jak i zimę spędza w różnorodnych zakamarkach naziemnych.
    Samiec wydaje wibrujące dźwięki podobne do ptasich treli.
    Poluje dość żwawo wykonując nawet krótkie skoki. Jej pokarm to głównie stawonogi, owady i pajęczaki, nie gardzi również ślimakami i dżdżownicami.
    Ropucha zielona ma wielu wrogów, wystarczy wymienić chociażby zaskrońce, sowy, lisy, kuny i tchórze.

    Rzekotka drzewna - Hyla arboreta (rodzina Rzekotkowate - Hylidae) - zwierzęta nadrzewne, wspinają się po pniach i konarach, przeskakują z liścia na liść. Potrafią w trakcie skoku łapać lecące owady. Przylgi na palcach, pokryte specjalną, lepką substancją pozwalają im utrzymać się i poruszać się po zupełnie gładkich powierzchniach.
    Zjadają głównie muchówki i błonkówki, nie omijają także niewielkich chrząszczy, skorków, pluskwiaków oraz pajęczaków.
    W okresie godowym (druga połowa kwietnia) samce odzywają się bardzo donośnie (są najgłośniejsze z naszych płazów).
    Rzekotka zimuje w szczelinach lub pod grubą warstwą liści.

    Żaba trawna - Rana temporaria (rodzina Żabowate - Ranidae) - najpospolitszy i najszerzej rozprzestrzeniony gatunek płazów bezogonowych w Polsce. Występuje głównie w wilgotnych, cienistych lasach liściastych i mieszanych, w zaroślach, na cmentarzach i w parkach oraz ogrodach.
    Dorosłe osobniki polują o zmierzchu i nocą, młodsze również w ciągu dnia. Zjadają głównie owady, pajęczaki, pierścienice i ślimaki. W ich menu zdarzają się także małe płazy.
    Głównymi wrogami żaby trawnej są lisy, jenoty, borsuki, tchórze, zaskrońce i żmije oraz drapieżne ptaki.
    Żaba trawna zimuje w wodzie, zagrzebana w liściach na dnie zbiorników wodnych.

    Żaba moczarowa - Rana arvalis (rodzina Żabowate - Ranidae) - w okresie godowym samce przybierają piękne, intensywne niebieskie zabarwienie. Najczęściej przebywają na odsłoniętych łąkach - zarówno suchych, jak i wilgotnych. Można je także spotkać w lasach grabowych, na torfowiskach i polach uprawnych.
    Polują zarówno w nocy i w dzień. Zjadają owady i pajęczaki, w mniejszym stopniu również ślimaki oraz pierścienice.
    Głównymi wrogami żab moczarowych są lisy, jenoty, borsuki, tchórze, a także zaskrońce i drapieżne ptaki.
    Zimę spędzają głównie w zakamarkach i szczelinach na lądzie, niekiedy również w wodzie.

    Żaby zielone:
    - żaba jeziorkowa - Rana lessonae
    - żaba wodna - Rana esculenta (rodzina Żabowate Ranidae)
    - żaba śmieszka - Rana ridibunda
    Zamieszkują brzegi zbiorników wodnych, świetnie skaczą i pływają.    Atakują wszystkie możliwe do złapania i połknięcia obiekty - głównie owady. Chociaż w ich menu zdarzają się również ryjówki, myszy, jaszczurki, a nawet małe zaskrońce. Nie obcy jest im kanibalizm.
    Są to zwierzęta łowne, ich okres ochronny wypada między pierwszym marca a trzydziestym pierwszym maja. Poza człowiekiem polują na nie także różne gatunki ptaków, ssaków i węże.
    Zimę spędzają w wodzie, za wyjątkiem żaby jeziornej, która najczęściej zakopuje się w ziemi.

   
Na koniec dodam, że w tym roku jest znacznie mniej żab, krótko też słyszałam ich odgłosy w okresie godowym. 


 O Poczopku
* Piękno letniej przyrody zamknięte w poczopkowym Silvarium
* Poczopek - Święto brzozy ...i ja tam byłam, i sok z brzozy piłam

* Żubry żyjące na wolności w Nadleśnictwie Krynki w Puszczy Knyszyńskiej

* Silvarium w Poczopku i wspomnienie Kruszynian
* Miłość matczyna i rzecz o morderczyni, którą przed karą uchroniła Dyrektywa  ptasia
* Bufosława z Poczopka, czyli rzecz o żabach i ropuchach


poniedziałek, 20 czerwca 2016

Uście Gorlickie, Wawrzka, Wierchomla, Wysowa



    Dzisiaj cztery ostatnie świątynie ze Szlaku Architektury Drewnianej w Małopolsce na trasie Nowy Sącz - Gorlice.
    Zwiedziliśmy ich około czterdziestu podczas trzytygodniowego pobytu w jednym z sanatoriów w Krynicy Zdroju. Wszystkie opisałam i wszystkie zaprezentowałam na zdjęciach. Dzisiaj mogę powiedzieć, że te wspaniałe zabytki architektury drewnianej wzbogaciły bardzo moją wiedzę nie tylko o samych budowlach, ale także o ludziach osiadłych na tych terenach w szczególności o Łemkach, o których
niewiele wiedziałam. Podczas sanatoryjnego pobytu, zwiedzając kościoły, urokliwe dworki, kasztele, zamki, skanseny..., zgłębiłam także historię Polaków z południa Polski,

   
Szczególne zasługi w udostępnianiu zabytkowych obiektów należy przypisać powołanej w dwa tysiące pierwszym roku Małopolskiej Organizacji Turystycznej
. Będąc w tamtych rejonach warto wybrać się na koncerty organizowane od wielu lat latem, pod wspólną nazwą Muzyka Zaklęta w Drewnie. Odbywają się one w świątyniach wpisanych na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Naturalnego UNESCO oraz w wybranych obiektach na Szlaku Architektury Drewnianej. Oprócz muzyki dawnej usłyszeć można współczesne brzmienia a także obejrzeć widowiska taneczne czy misteria sceniczne. Przewodnicy MOT-u, pełniący dyżury w zabytkowych obiektach to osoby kompetentne, opowiadają z pasją i chętnie udzielają informacji.
    Kiedyś pewien góral z Kościeliska, u którego zimą wynajmowałam pokoje z dwiema przyjaciółkami, powiedział, że góry najpiękniejsze i najbardziej przyjazne są we wrześniu. Mnie się podobają o każdej porze roku i zimą kiedy mogę pojeździć na nartach i latem kiedy mogę je poznawać i pieszo, i rowerem.

    
Ale wróćmy do architektury drewnianej Małopolski. W dalszym ciągu, w kolejności alfabetycznej  Uście Gorlickie i cerkiew greckokatolicka pod wezwaniem świętej Paraskewy.
    Cerkiew zbudowana w 1786 roku, po wysiedleniu Łemków (1947) użytkowana jako kościół rzymskokatolicki, przeszła w ręce prawowitych właścicieli w 1997 roku.
    Świątynia jest trójdzielna, nawa i węższe od niej prezbiterium zbudowane są na planach kwadratu, pochyła wieża obejmuje część babińca. Ściany nawy, prezbiterium oraz dolna część wieży pobite są gontem. Górna część wieży odeskowana pionowo od dołu zakończona jest ozdobną falbanką. Nawę nakryto dachem namiotowym łamanym podwójnie, prezbiterium zaś dachem namiotowym łamanym pojedynczo. Dachy pokryte blachą zwieńczono baniastymi hełmami z pozornymi latarniami. Podobny hełm zdobi wieżę.
    Wewnątrz świątynia ozdobiona jest polichromią ornamentalno-figuralną z 1938 roku, na stropie przedstawienie Opieka Bogurodzicy, na ścianach podobizny świętej Olgi i świętego Włodzimierza.
    Na uwagę zasługuje późnobarokowy ikonostas z ciekawymi, rzadko spotykanymi płaskorzeźbami na antepediach: poniżej ikony Matki Boskiej przedstawienie Adama i Ewy, poniżej Chrystusa Nauczającego proroków. Moje oko szczególnie wyczulone jest na wszelkie wyobrażenia  pierwszych rodziców.
    W prawym ołtarzu bocznym zwieńczonym Okiem Opatrzności znajduje się przedstawienie Zmartwychwstania, w lewym obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem.

















    Wawrzka - miejscowość położona na południowych stokach góry Chełm. Droga wiodąca przez wieś jest niezwykle urokliwa. Zatrzymywaliśmy się przed wsią tyle razy ile razy tamtędy przejeżdżaliśmy i podziwialiśmy fantastyczny górski krajobraz.
    Wawrzka podobnie jak wiele innych wsi należała do biskupów krakowskich i podobnie jak Żegiestów, o którym wspominałam w poprzednim poście, założona została przez biskupa Franciszka Krasińskiego w tysiąc pięćset siedemdziesiątym czwartym roku.
    Osiedlająca się tam ludność wołoska początkowo była wyznania prawosławnego, później przyjęła obrządek greckokatolicki.
    W latach 1935-1936 mieszkało w Wawrzce 471 osób wyznania prawosławnego, 15 rzymskokatolickiego i 99 grekokatolików.
   W 1947 roku Łemkowie zostali wysiedleni z tych terenów. Trzy lata później zakończono budowę cerkwi rozpoczętą przed wojną i przystosowano do obrządku rzymskokatolickiego, a zatem Kościół parafialny Matki Boskiej Szkaplerznej nigdy nie był konsekrowany jako cerkiew.





    Połemkowska cerkiew greckokatolicka pod wezwaniem świętego Michała Archanioła w Wierchomli Wielkiej. Zbudowano ją w tysiąc osiemset dwudziestym pierwszym roku. Składa się z nawy oraz węższego od niej zamkniętego trójbocznie prezbiterium. Do nawy od strony zachodniej przylega niewielka kruchta, a do prezbiterium od południa i północy zakrystie. Nawę i prezbiterium przykrywają dachy wielopołaciowe, zakrystie zaś trójspadowe, a kruchta posiada daszek dwuspadowy. Na kalenicy nawy i prezbiterium wznoszą się baniaste wieżyczki z pozornymi latarniami i cebulkami. Malutkie banie wieńczą zakrystie. Ściany cerkwi pobite są gontami, dachy i wieżyczki pokryte  blachą miedzianą.
    Obok świątyni wznosi sie kamienna dzwonnica z dziewiętnastego wieku. Teren otoczony jest kamiennym murem, w którym znajdują się trzy z pięciu zachowanych kaplic. Między kamiennym murem a płotem z drewnianymi przęsłami znajduje się cmentarz z łemkowskimi nagrobkami, pomiędzy którymi odnaleźć można grób rodziców greckokatolickiego księdza, łemkowskiego pisarza Wołodymyra Chylaka. Wołodymyr Chylak autor opowieści, opowiadań, felietonów, bajek a także szkiców etnograficznych  zmarł w Lityni i tam został pochowany.
    Na terenie cmentarza znajduje się dąb Jana Pawła II a przy nim kamienna tablica z napisem: Niech Wasza praca pomoże uratować piękno polskich lasów dla dobra naszej Ojczyzny i jej mieszkańców. Jan Paweł II.
    Niżej na tym samym kamieniu informacja: Dąb Jana Pawła II wyrósł z żołędzi dębu Chrobry. Nasiona dębu zostały poświęcone przez Ojca Świętego Jana Pawła II podczas pielgrzymki Leśników Polskich do Watykanu 28 kwietnia 2004 roku.
    Wierchomla 10 czerwca 2006 roku
.
    W dowód wdzięczności za Błogosławieństwo Boże Leśnicy Nadleśnictwa Piwniczna
.















    Kościół parafialny NMP Wniebowziętej w Wysowej powstał w latach 1936-1938 według projektu polskiego architekta Zdzisława Mączeńskiego, który w okresie międzywojennym opracował wzór kościoła drewnianego. Jest to kościół jednonawowy z węższym prezbiterium zamkniętym trójbocznie i dość wysoką wieżą oraz niskimi przybudówkami po obu stronach nawy i zakrystiami po obu stronach prezbiterium.
    Kościół zdobi barokowy ołtarz przeniesiony z innej świątyni a w nim obraz Wniebowzięcia NMP.
    W Wysowej znajduje się także osiemnastowieczna cerkiew greckokatolicka pod wezwaniem świętego Michała Archanioła. Niestety nie zwiedzaliśmy jej.







    I tak oto moje zmaganie się z zaprezentowaniem około czterdziestu drewnianych zabytkowych świątyń dobiegło końca. Wreszcie uporałam się z całym zebranym podczas trzytygodniowego pobytu w Małopolsce materiałem.